Reklama

Dzień otwarty w elbląskim schronisku

04/12/2010 15:09

Wzięliśmy pieska, bo uważam, że z pieskiem dzieci się lepiej rozwijają, a przede wszystkim syn od dwóch tygodni nas prosił o zwierzaka – mówi Sebastian Gibas, który zaadoptował w sobotę (4 grudnia) psa z elbląskiego schroniska.

- Mimo, że to jest piesek, syn mówi, ze będzie się nazywał Magda. Podejrzewam, że może to jeszcze się zmienić – dodaje z uśmiechem pan Sebastian.

Dzień otwartych drzwi był podobny do każdego innego dnia w schronisku. Niektórzy przyjeżdżali po pieski, a inni przywozili znajdy, które przyprowadzili z ulicy.
- Szkoda nam się zrobiło, bo jest zimo, a ten pies błąkał się po ulicy – mówił mężczyzna, który przywiózł psiaka do schroniska.

W sobotę trafił tutaj także kot, którego najprawdopodobniej ktoś podrzucił do kojca, gdzie przebywają psy. Kot był wychudzony i zziębnięty, a gdyby nie czujność wolontariuszy mógłby nie mieć szans na przeżycie.

Tak wygląda codzienność w schronisku. Jednak w Elblągu nie brakuje ludzi o dobrym sercu, bo do schroniska trafiają prezenty dla zwierząt. W sobotę przyniesiono między innymi garnki, miski, koce i ręczniki. Głównie po to, by zwierzętom łatwiej było przetrwać zimę.
sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama