Reklama

Elbląg promuje Kielce.Na klapach kanalizacyjnych

13/03/2013 16:15



Zwiedzając miasto czasami warto patrzeć pod nogi.To właśnie w ten sposób można odkryć w Elblągu ciekawostkę. Okazuje się, że dosyć nietypowo promujemy Kielce.

Pan Jarosław Janowski jest przewodnikiem turystycznym i pasjonatem żeliwa, należy do Łódzkich Odkrywców Metali Złom. Nic więc dziwnego, że szuka rzeczy nietypowych, takich na które nie często zwraca się uwagę. Tak było w Elblągu. Odkrywca na niezwykłe metalowe znalezisko trafił na podstawie zdjęć koleżanki Tatiany Niedzieli przy ul. Wyczółkowskiego.



Nietypowa promocja miasta?

— Zaskoczyło mnie, że w Elblągu, można natrafić na nieopisane herby innego miasta, znajdujące się na klapach kanalizacyjnych — mówi Jankowski. — Przyznaję, że wykorzystanie do specyficznej promocji miasta żeliwnych dekli ulicznych jest świetnym sposobem do jego reklamowania. Tylko dlaczego w Elblągu próbuję się to robić za pomocą miejskiego herbu Kielc? Bo to herb tego miasta znalazł się na klapach przy ul. Wyczółkowskiego. Zeszlifowano tylko napis Kielce, który znajduje się na oryginałach. 



To nie jest celowe działanie


Z tym samym pytaniem zwróciliśmy się Elbląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Okazuje się jednak, że nie jest to celowe działanie. Klapa z herbem Kielc mogła przypadkowo zawędrować tak daleko. 

— Na swoje potrzeby zamawiamy pokrywy włazów tylko i wyłącznie z herbem Elbląga — mówi Piotr Plewka, kierownik zakładu eksploatacji sieci w EPWiK. — Może się jednak zdarzyć, że gdzieś w mieście natrafimy na klapy w innymi wzorem, tak jak w tym przypadku.

Jak dochodzi do takiej zamiany? To zależy od tego kto i za ile wykonuje kanalizację. Nie ma wymogu, aby na klapach pojawił się konkretny wzór. Wiec mniejsi wykonawcy zamawiają te tańsze, często zrobione w nadmiarze na konkretne zamówienie.

— Ten odcinek kanalizacji przy ulicy Wyczółkowskiego nie należy do nas tylko do spółdzielni. Mogę więc tylko przypuszczać, że firma, która go wykonywała zamówiła klapy, bez wymagania konkretnego wzoru — dodaje Plewka. — Pewnie tak trafiły do nas włazy z herbem Kielc, nie wykorzystane w tym mieście i sprzedane przez producenta w promocyjnej cenie.


Odkrywca metali z Łodzi natrafił w Elblągu na jedną taką klapę. Przy ul. Wyczółkowskiego jest ich trochę więcej.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama