Reklama

Elbląska bitwa na wiersze, czyli pierwszy slam poetycki

12/04/2012 10:00

Z Martą Karaś, pomysłodawczynią Elbląskiego Slamu Poetyckiego, o konkursie tym rozmawia Natasza Jatczyńska.



— Slam poetycki, to skrzyżowanie poezji z performancem, dosyć oryginalna forma wieczorków poetyckich. Na świecie znany jest od wielu lat, jednak w Elblągu to chyba zupełna nowość.


— Rzeczywiście. Nawet w Polsce slam ma już 9 lat, w Warszawie slamy organizowane są regularnie, co miesiąc. W Elblągu dopiero zaczynamy, mam jednak nadzieję, że szybko uda nam się nadrobić ten czas. Pierwszy Elbląski Slam Poetycki odbędzie się już 21 kwietnia w klubie Mjazzga przy ul. Kowalskiej. 





— Kto może wziąć w nim udział?


— Każdy, kto ma na to ochotę, kto pisze i chce zaprezentować swoją twórczość publiczności. Tematyka tekstów jest jak najbardziej dowolna, byle nie wymknęło się to poza granice tak zwanego dobrego smaku. Nie prowadzimy wcześniejszych zapisów. Wystarczy przyjść 21 kwietnia do Mjazzgi. 



— Jakoś się jednak trzeba do tego przygotować?



— Oczywiście. To rodzaj konkursu, który odbywa się w trzech turach. Podczas każdej z nich artyści przedstawiają swoje teksty, a publiczność ocenia na bieżąco zarówno ich treść, jak i umiejętności oratorskie poetów, i wyłania osoby, które przechodzą do następnych rund. Ostatecznie wyłaniany jest najlepszy autor wieczoru. Twórcy, którzy chcą wziąć udział w imprezie, najlepiej więc powinni mieć w zapasie 3 wiersze, na każdy etap. Warto również pamiętać o tym, że jedno wystąpienie trwa 3 minuty.



Natasza Jatczyńska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama