Reklama

Elbląski paralotniarz wystartuje w mistrzostwach świata

04/03/2014 19:09

Świat z góry podziwia od siedmiu lat. — Nasze elbląskie lotnisko jest świetnym miejscem do trenowania, a okolice Elbląga najciekawsze do oglądania z góry — mówi Jacek Ciszkowski, elbląski motoparalotniarz, który przygotowuje się do udziału w mistrzostwach świata w tej dyscyplinie.

Pan Jacek na co dzień służy w wojsku, w elbląskim dywizjonie przeciwlotniczym. Jego przygoda z lataniem zaczęła się siedem lat temu.
— Najpierw latałem dla przyjemności — przyznaje Ciszkowski. — Powiem szczerze, że oglądałem z góry wiele miejsc w Polsce i muszę przyznać, że okolice Elbląga są najciekawsze. Nie ma monotonii, są lasy, Zalew, rzeki...

Okazało się, że pan Jacek ma smykałkę do motoparalotniarstwa. — W 2012 r., a było to w Chełmie, po raz pierwszy wziąłem udział w "poważnych" zawodach - XIV Motoparalotniowe Mistrzostwa Polski. W nawigacyjnych konkurencjach udało mi się pokonać zawodników, którzy latają od wielu lat. Całe zawody ukończyłem jednak na 10 miejscu — wspomina.

Pozostał niedosyt
Jak się okazało zawodom przyglądał się trener motoparalotniowej kadry narodowej. — Wtedy dostałem propozycję, by jechać z nimi na zawody do Czech. A w grudniu 2012 r. dostałem powołanie do kadry Polski — mówi.
Miniony rok minął panu Jackowi na treningach i startach w zawodach ogólnopolskich. Jury ocenia m.in. czysty start, celność lądowania, czas i poprawność wykonania slalomu, a także umiejętności nawigacyjne.
— Brałem udział w Polskiej Lidze Motoparalotniowej, gdzie zająłem drugie miejsce, a także w XV Motoparalotniowych Mistrzostwach Polski, podczas których zająłem 5 miejsce. To jeszcze jest mało, pozostał niedosyt i zapał do dalszego trenowania — mówi.

Zjadą się paralotniarze z całego kraju
Jak mówi pan Jacek, lata się cały rok. Temperatura nie jest problemem. — Najlepsze do latania są dni, kiedy najsłabiej wieje. Nasze elbląskie lotnisko jest świetnym miejscem do trenowania — przyznaje Jacek Ciszkowski. — We wrześniu odbędzie się u nas ostatni etap Polskiej Ligi Motoparalotniowej 2014. Po raz pierwszy zjadą się do nas paralotniarze z całego kraju.
Jednak przed startem w Elblągu przed Jackiem Ciszkowskim historyczne wydarzenie - udział w VIII Motoparalotniowych Mistrzostwach Świata na Węgrzech. — W wakacje odbędą się najpierw mistrzostwa Europy, a zaraz po nich mistrzostwa świata, dlatego trener podzielił nas na dwa zespoły. Mnie przydzielił do zespołu startującego na Węgrzech. To dało mi jeszcze większą motywację do trenowania — przyznaje Ciszkowski.
Sylwia Warzechowska


[gallery=4]55341[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama