Reklama

Elbląskie skrzydła poniosą ich do finału MŚ. Polska gra z Serbią

20/12/2013 10:02

Sportowa Polska jest w euforii po awansie piłkarek ręcznych do czwórki najlepszych drużyn mistrzostw świata. Dzisiaj biało-czerwone grają z gospodyniami turnieju, Serbią, o finał.

— Na co stać Polki? Na wszystko, także na zdobycie złota — ocenia Agnieszka Wolska, piłkarka ręczna Startu Elbląg, była reprezentantka kraju i uczestniczka MŚ w 2007 r.




"Polki szturmują podium mistrzostw świata", "Mamy półfinał. Brawo dziewczyny", "Nowe gwiazdy polskiego sportu", "Piękne sny po napisaniu nowej historii" — to niektóre prasowe tytuły po środowym zwycięstwie reprezentacji Polski piłkarek ręcznych nad Francją 22:21. Dzięki niemu biało-czerwone są w czwórce najlepszych drużyn świata, a media i kibice już dawno nie poświęcały im tyle uwagi. Nic dziwnego, bo to już jest największy sukces w historii kobiecej polskiej piłki ręcznej. 


Przeciwko Francji zagrały obie reprezentantki kraju ze Startu Elbląg, dwie skrzydłowe: Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec. Ta pierwsza spędziła na parkiecie w sumie 32 minut (bez bramki), a druga 47 minut i raz pokonała bramkarkę rywalek.


— Marzenia się spełniają, tylko trzeba mocno w nie wierzyć — w ten sposób Kinga Grzyb skomentowała na Facebooku sukces. 
Na pomeczowej konferencji prasowej dodała. — Wciąż nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Jestem bardzo szczęśliwa, marzyłyśmy o tym od początku tego turnieju. 


Przed Polkami jeszcze dwa mecze. Dzisiaj w Belgradzie zagrają z Serbią o finał. Gospodynie mistrzostw rywalizację w grupie zakończyły na drugim miejscu, ulegając tylko Brazylii (23:25). W środę ograły w ćwierćfinale Norwegię 28:25, mistrza świata z 2011 r. i mistrza olimpijskiego z 2012 r.


— Teraz musimy zapomnieć o euforii i samozadowoleniu, które mogą się wkraść, ponieważ Polska to silny zespół i niespodzianka tych mistrzostw — mówiła na konferencji po meczu lewoskrzydłowa Serbii Sanja Damnjanovic, która rzuciła osiem bramek. 


Polskie szczypiornistki muszą być przygotowane dzisiaj na jeszcze jedno. Na pewno ósmym zawodnikiem rywalek będą kibice. Środowy mecz Serbek obejrzało 16 tys. kibiców. Belgradzka Arena, w której zagrają w piątek nasze reprezentantki o finał, może pomieścić 23 tys. osób. 
Mecze o medale zostaną rozegrane w niedzielę.


• Mecze półfinałowe: Serbia — Polska godz. 18, Brazylia — Dania godz. 20.45.

AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama