Reklama

Elbląskie Targi Pracy. A może by tak zostać rzeźnikiem w Holandii

26/04/2012 12:18

Rozsyłam wszędzie CV i szukam pracodawców. Jak dotąd jednak bezskutecznie. Na tych targach też, niestety, niczego nie znalazłem. Mam jednak nadzieję, że w końcu coś dla siebie znajdę — mówi Piotr Kaczura. Młody, niespełna 25-letni elblążanin, ukończył studia ekonomiczne na Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej.

Temu, że nie może zdobyć pracy w zdobytej na elbląskiej uczelni specjalizacji, Piotr Kaczura już się nawet nie dziwi. Nasz bohater ma jednak w ręku inny, zdobyty wcześniej fach. Jest technikiem architektury krajobrazu. Ale i w tym zawodzie nie ma dla niego pracy.

— Próbowałem zaczepić się w Zieleni Miejskiej i na cmentarzu. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło — opowiada Piotr Kaczura, którego spotkaliśmy wczoraj na targach pracy w elbląskim Centrum Sportowo-Biznesowym.

25-letni mężczyzna obszedł tam wszystkie stoiska z ofertami, nie znalazł jednak nic, co by go zainteresowało. Pozostaje mu, jak mówi, czekanie na odpowiedzi na CV.
 — Mam nadzieję, że w końcu coś dla siebie znajdę — mówi młody absolwent PWSZ.
 Życzymy mu powodzenia.

Czy w Elblągu jest łatwo o pracę? Gdyby przy odpowiedzi na to pytanie brać pod uwagę liczbę ofert przedstawioną na targach pracy w Centrum Sportowo-Biznesowym, można by było być umiarkowanym optymistą. Coś drgnęło. W porównaniu z poprzednimi, jesiennymi targami, nie wzrosła co prawda liczba firm biorących udział w imprezie - było i jest ich 50. Wzrosła natomiast liczba oferowanych miejsc pracy - z 260 do 350.

— Są wśród nich oferty, i to nas cieszy, także dla osób z wyższym wykształceniem, na przykład w bankach. Są oferty pracy w instytucjach samorządowych i państwowych — mówi Grzegorz Nowaczyk. Prezydent Elbląga wczoraj odwiedził targi.

Najwięcej chętnych spotkaliśmy jednak nie przy stoiskach oferujących pracę dla biuralistów, ale przy tych oferujących wyjazd na, jak to się kiedyś mówiło, saksy.

Tak było między innymi przy stoisku oferującym pracę w Holandii. Oferta była tu bardzo szeroka, bo obok pracy dla rzeźników (wykrawaczy, ubojowych) poszukiwani byli także drobiarze oraz osoby z doświadczeniem przy ścince papryki i pomidorów.

Ile można zarobić za pracę w kraju tulipanów?

— Po odliczeniu wszystkich kosztów - na przykład mieszkania, posiłków - wypada średnio 200 euro na tydzień — mówi Małgorzata Gierwatowska z Work Support Services.
 800 euro miesięcznie na rękę to niezły zarobek dla znacznej większości elblążan. Pensja w wysokości 3,5 tysięcy złotych netto należy w mieście do rzadko spotykanych.

Czy ktoś ją jednak weźmie?

— Do tej pory zaoferowaliśmy pracę - przy ścince pomidorów - dwóm osobom. Jeżeli się zdecydują, będą mogły już w najbliższy weekend wyjechać do Holandii — powiedziała nam wczoraj Małgorzata Gierwatowska.
 Nie było to jedyne stoisko oferujące pracę za granicą. Na innych oferowano zatrudnienie w charakterze opiekuna/opiekunki osób starszych w Niemczech. Chętnych i tu było dużo, przeszkodą jednak dla wielu z nich była bariera językowa. Kolejne stoisko oferowało, jak zachęcały ulotki, pracę w Europie.

Większość elblążan nie opuści jednak kraju, a nawet rodzinnego miasta. Czy i tutaj na miejscu mogą oni coś znaleźć? Tak. Na targach widać było między innymi stoiska dwóch potężnych elbląskich firm meblarskich - Stolpłytu i Wójcik Meble. Zainteresowani mogli także zapoznać się na przykład z ofertą hoteli Elbląg i Viwaldi, czy firmy Impel Cleaning.

— Wszyscy przyjmują CV, ale czy coś z tego będzie czas pokaże — usłyszeliśmy rozmowę dwóch dziewczyn dzielących się ze sobą refleksjami po zakończeniu spaceru wokół stoisk poszczególnych firm.

Młode kobiety nie były zainteresowane ofertą PKS. Przy stoisku tej firmy przewozowej chętnych do zapoznania się z propozycjami pracy jednak nie brakowało.

— Poszukujemy kierowców z kategorią D — mówi Czesław Żyła. — Jesteśmy gotowi zatrudnić 5-6 osób, początkowo oczywiście na okres próbny. Zgłaszają się do nas młodzi ludzie, jednak najczęściej z kategorią B. Będą oni mieli możliwość, dzięki Powiatowemu Urzędowi Pracy, podnieść tę kategorię do kategorii D. Jak ją zyskają i skończą szkolenie na przewóz osób będą mogli u nas pracować.

Początkujący kierowca w PKS może zarobić około 1500-1600 złotych na rękę. To nie są oszałamiające kwoty, ale dla wielu obecnie bezrobotnych osób to zarobek, którym nie pogardzą. Zwłaszcza jeśli są spoza Elbląga.


— Bezrobocie w powiecie elbląskim wynosi 25 procent. Liczymy na to, że Elbląg, w którym jest ono o połowę mniejsze, stanie się ośrodkiem dającym pracę wielu mieszkańcom powiatu — mówi wicestarosta Maciej Romanowski, który również odwiedził targi. — Sprzyjać temu mogą inwestycje drogowe, w tym zwłaszcza droga nr 7, które znacznie skracają czas dotarcia do miejsca pracy.
Witold Chrzanowski


Na targach pojawiło się też stoisko wojska. Przedstawiciele 16 Dywizji i Wojskowej Komendy Uzupełnień proponowali i zachęcali do odbycia przez ochotników służby przygotowawczej, która daje możliwość ubiegania się o pełnienie zawodowej służby wojskowej w armii. Namawiali także do wstąpienia w szeregi Narodowych Sił Rezerwowych. Z konkretną ofertą miejsc pracy wybrali się na targi przedstawiciele 21 Wojskowego Oddziału Gospodarczego. Oddział Gospodarczy w swojej strukturze posiada ponad 30 stanowisk żołnierzy zawodowych oraz prawie 500 stanowisk pracowników cywilnych. Jednakże w nowo tworzonej strukturze brakuje kandydatów na kilka stanowisk specjalistycznych.
— 21 WOG poszukuje m. in. kierowców z prawem jazdy kat. B, C, C+E, D oraz ADR, elektromechanika, inspektora technicznego utrzymania nieruchomości z uprawnieniami elektrycznymi i sanitarnymi oraz informatyków — powiedział jeszcze przed targami mjr Zbigniew Tuszyński.

[gallery=4]30199[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama