Reklama

Elblążanki w Brukseli



12/03/2010 10:53

Przedstawicielki organizacji kobiecych z Elbląga, Mińska Mazowieckiego i Grodziska Mazowieckiego pojechały do Brukseli na spotkanie z Danuta Hūbner. Delegacja z Elbląga liczyła 21 osób, a były to panie reprezentujące Kongres Kobiet Polskich, instytucje samorządowe, organy administracji państwowej, Uniwersytet III Wieku, a także elbląskie organizacje pozarządowe.




Nie można było rozpocząć pobytu w Brukseli nie odwiedzając siedziby Parlamentu Europejskiego.


— Profesor Danuta Hūbner opowiadała o projektach, nad którymi obecnie pracują eurodeputowani, nawiązała także do opracowywanej europejskiej strategii 2020 — mówi Elżbieta, jedna z elblążanek — Dowiedziałyśmy się jak wygląda codzienne życie w Parlamencie Europejskim. 
Europosłanka jest doskonałym przykładem aktywnej kobiety i to właśnie ona wskazała na coraz większą rolę kobiet w procesie podejmowania decyzji, także w Parlamencie Europejskim. Poparła dążenia Polek do zrównoważonej obecności obu płci na listach wyborczych.


— Nie zabrakło także czasu na dyskusję o sprawach kobiet, ich aktywności w sferach decyzyjnych — mówi Ewa, uczestniczka wycieczki. — Zadawałyśmy pytania na temat członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej, poruszone zostały sprawy związane z rybołówstwem na Zalewie Wiślanym i relacjach sąsiedzkich z Rosją.
Każda grupa odwiedzająca Parlament Europejski ma swojego przewodnika, który w ich ojczystym języku opowiada o strukturach, funkcjonowaniu instytucji europejskich, a także o genezie powstania Unii Europejskiej.

Nie zabrakło także czasu na odwiedziny sali plenarnej i pamiątkowe zdjęcia.

Ponowne spotkanie z profesor Hūbner miało miejsce tego samego dnia, ale już wieczorem na kolacji w jednej z wietnamskich restauracji. Jak się okazało polskie akcenty można spotkać na każdym kroku. Jeden z kelnerów opowiedział elblążankom, że w Wietnamie jego nauczycielem angielskiego był… Polak. 
Kontynuacja rozmowy z profesor Hūbner przeszła na bardziej elbląskie tematy. Jadwiga Król, członkini rady programowej Kongresu Kobiet, opowiedziała o działaniach kobiet w Elblągu i okolicy. Dyskutowano nie tylko o parytetach, także o obowiązkach i działaniach Danuty Hūbner w Parlamencie Europejskim. Był także czas na wspomnienia Kongresu Kobiet, gdzie po raz pierwszy elblążanki przyszły w czerwonych koszulkach z napisem Elbląg, które do dzisiaj towarzyszą aktywnym kobietom na wszystkich wyjazdach, także do Brukseli.

Kolejny dzień przybliżył paniom piękne oblicze Belgii. Jak przyznały elblążanki do niedawna, gdy słyszały nazwy miast: Gandawa lub Brugia, były to tylko puste słowa.
— Dzisiaj każda z nas ma przed oczami okazałe świątynie Gandawy i urokliwe domki Brugii — powiedziała nam Monika, elblążanka. — Na szczególną uwagę zasługuje Brugia, gdzie do dzisiaj zachował się średniowieczny układ urbanistyczny i charakter miasta. W niskich, piętrowych domkach mieszczą się restauracje, stoiska z pamiątkami, a także sklepy w których na oczach klienta leje się z maszyn czekolada i powstają pyszne pralinki. 

Ostatniego dnia pobytu w Belgii elblążanki odwiedziły Dom Polski Wschodniej. Co to jest za dom? Najkrócej mówiąc jest przedstawicielstwem w Brukseli pięciu województw (lubelskiego, warmińsko-mazurskiego, podkarpackiego, podlaskiego i świętokrzyskiego), które reprezentuje interesy tego obszaru. 
Dom został stworzony z myślą promowania Polski wschodniej. Pomysłodawcą powołania placówki był marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas. 
Dom Polski Wschodniej mieści się w zabytkowej kamienicy przy jednej z najważniejszych ulic w stolicy Belgii - Avenue de Tervueren 48 - blisko siedziby Komisji Europejskiej. Ciekawostką jest fakt, iż przez kilkanaście lat w tejże kamienicy mieszkał wokalista grupy Boney M.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama