Musiałabym chyba lać wodę bez przerwy dzień i noc, żeby zużyć taką ilość — denerwuje się 76-letnia Marianna Mamczyc, mieszkanka z ul. Królewieckiej. Kobieta w połowie lipca dostała rozliczenie za wodę i centralne ogrzewanie. W sumie musiała dopłacić ponad tysiąc dwieście złotych.
Marianna Mamczyc mieszka w 63-metrowym mieszkaniu. Ma niewielką emeryturę — zaledwie 1080 złotych. Rozliczenie zużycia wody i centralnego ogrzewania w 2009 r., które otrzymała było więc dla niej potwornym szokiem. Jak mówi, do dzisiaj nie może po tym dojść do siebie. Koszty (nie)rzeczywiste Zarząd Budynków Komunalnych 19 lipca przesłał kobiecie powiadomienie o "rozliczeniu należnych opłat i kosztów rzeczywistych dostawy mediów" do jej mieszkania.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!