Reklama

Emocje do samego końca

. Meblarze wygrali w Poznaniu

15/12/2013 15:05

Elblążanie kontynuują dobrą serię. Na zakończenie pierwszej rundy pokonali na wyjeździe beniaminka MKS Poznań, chociaż zwycięstwo wcale łatwo im nie przyszło. 
—

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy w 4. min prowadzili 2:0 — relacjonuje kierownik elbląskiej drużyny Jerzy Kruszewski. — Kiedy uporządkowaliśmy grę w obronie, to po kwadransie doprowadziliśmy do remisu 7:7, a w 23. min po golach Mikołaja Kupca i Adama Nowakowskiego wyszliśmy na prowadzenie 12:10.


Po przerwie nikt nikomu nie odpuszczał. MKS gonił cały czas wynik i w 37. min doprowadził do remisu 19:19, a sześć minut później było 24:22 dla niego. W ciągu dwóch minut elblążanie, po golach Michała Gryza i Jakuba Olszewskiego, doprowadzili do kolejnego remisu 24:24. Od 50 minuty elblążanie grali bez Mikołaja Kupca, który po uderzeniu piłką doznał kontuzji oka i już do końca nie mógł wystąpić.
— O zaciętości tego pojedynku niech świadczy fakt, że jeszcze w 56. min był remis, 30:30 — podkreśla Kruszewski.


Im było bliżej końca tym rosła dramaturgia. W ostatnich minutach zimnej krwi nie zabrakło Damianowi Spychalskiemu. Rzucił trzy bramki z rzędu i meblarze prowadzili 33:32. Będąc przy piłce nie pozwolili odebrać już sobie zwycięstwa, a na 14 sekund przed końcowym gwizdkiem sędziów na listę strzelców ponownie wpisał się Spychalski. JK



MKS Poznań
 – Meble Wójcik Elbląg
 32:34 (14:16)

MEBLE WÓJCIK: Plaszczak, Krawczyk — Malewski 9, Spychalski 6, Nowakowski 4, Bąkowski 3, Gryz 3, Kupiec 3, Malczewski 2, Kostrzewa 2, Malandy 2, Dukszto, Ośko, Maluchnik, Olszewski. Kary: 10 min
.
Najwięcej bramek dla MKS: Niedzielski 10, Bartłomiejczyk 6, M. Kasperczak 5. Kary: 12 min

.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama