Miało nas odwiedzić wielu zagranicznych turystów. Tych jednak za wielu nie widziałem. Elblążan w czasie turnieju również nie było u nas zbyt dużo. Czas Euro 2012 okazał się normalnym okresem, a spodziewałem się, że zarobię o wiele więcej — mówi Marian Łagodziński, właściciel mieszczącego się na starówce pubu "Czarny Kot". Z osiągniętych zysków niezadowoleni są również właściciele innych lokali na Starym Mieście. Anna Dawid-wydawca on-line.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!