Pożaru nie ugaszą, nikomu nie pomogą, ale potrafią za to wmówić konieczność wymiany gaśnicy. Od kilku tygodni oszuści odwiedzają niewielkie zakłady, punkty usługowe, sklepy i podając się za strażaków, przeprowadzają niby-kontrole. Grożąc karami za rzekomo wykryte nieprawidłowości, wyłudzają pieniądze. Ich łupem pada zwykle 100-150 złotych.
— Do naszej komendy zaczęli dzwonić ludzie w celu ustalenia szczegółów pokontrolnych. Jedna z osób pytała, czy wystawiamy fakturę VAT — opowiada kpt. Przemysław Siagło, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Elblągu. — Okazało się, że ktoś, podając się za funkcjonariuszy straży pożarnej, kontroluje elbląskich przedsiębiorców. Ostatnio oszuści odwiedzili m.in. Gildię Kupców Żuławskich.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!