Reklama

Film! Gorący doping i zwycięstwo Polek nad Wielką Brytanią w Elblągu

25/03/2012 20:50

Zgodnie z planem polskie piłkarki ręczne pokonały w niedzielę w Elblągu Wielką Brytanię 29:20 i po tym zwycięstwie wciąż zachowują szanse na awans do finałów tegorocznych mistrzostw Europy.

Niedzielny mecz w Elblągu obejrzało ok. 2,5 tysiąca widzów. Publiczność po raz trzeci w historii mogła zobaczyć w hali Centrum Sportowo-Biznesowego drużynę Kima Rasmussena i znowu zgotowała jej gorące przywitanie. Zawodniczki po meczu chwaliły doping publiczności. - Fantastycznie się tutaj gra - przyznała Iwona Niedźwiedź.

Brytyjki, które są bez większych sukcesów na koncie, starały się dotrzymywać kroku Polkom tylko na początku meczu, ale i tak z każdą minutą rosła przewaga Biało-czerwonych. Te po kwadransie prowadziły tylko jedną bramką 7:6, a to za sprawą przede wszystkim swojej słabej skuteczności.
Polki „rozkręciły” się pod koniec pierwszej połowy rzucając pięć bramek z rzędu i schodząc do szatni prowadziły 16:8.

Szybkie tempo rozgrywania akcji i skuteczność utrzymały także w pierwszych minutach drugiej części spotkania, dzięki czemu w 34. min po golu Patrycji Kulwińskiej po raz pierwszy prowadziły dziesięcioma bramkami (19:9). Rywalki nie mogły już wyrządzić im szkody.

W kadrze są dwie piłkarki ręczne Startu Elbląg Agnieszka Wolska i Hanna Sądej. Obie cały mecz przesiedziały na ławce rezerwowych. Za to od pierwszej minuty zagrała elblążanka Katarzyna Koniuszaniec (obecnie Łączpol Gdynia), która zdobyła cztery bramki.
- Dobrze mi się grało przed elbląską publicznością. Jestem rodowitą elblążanką i lubię tu przyjeżdżać. Początek meczu w moim wykonaniu może był nerwowy, ale w drugiej połowie pokazałam się chyba z dobrej strony – oceniła swój występ.

- Cieszę się, że wygraliśmy, chociaż nie jestem zadowolony do końca z wykańczania akcji przez nasze zawodniczki. Obrona w drugiej połowie nie funkcjonowała tak jakbym chciał. Jestem bardzo zadowolony z naszej gry pod koniec pierwszej części spotkania – powiedział z kolei duński szkoleniowiec naszej drużyny Kim Rasmussen.

Rasmussen był pytany na konferencji po meczu także o to, dlaczego nie dał pograć Wolskiej i Sądej przed publicznością w Elblągu.
- Bardzo lubię grać w Elblągu, ale dla mnie najważniejsze jest dobro zespołu, niezależnie od miejsca, w którym gramy. Jestem bardzo zadowolony z tego, że Wolska wróciła do nas, z kolei Sądej ma problemy z barkiem. Mieliśmy dzisiaj odnieść jak najwyższe zwycięstwo nad Wielką Brytanią, stąd takie a nie inne decyzje personalne - odpowiedział.

W innym meczu trzeciej grupy eliminacyjnej do ME Rosja pokonała Czarnogórę 24:23. Biało-czerwone mają do rozegrania jeszcze dwa mecze, z Rosją oraz Czarnogórą. Dzięki dwóm wygranym w ciągu czterech dni meczom z Wielką Brytanią polskie piłkarki ręczne zachowały szansę na zakwalifikowanie się do tegorocznych mistrzostw Europy 2012. Z grupy do finałów ME awansują dwie najlepsze reprezentacje, jak na razie te miejsce zajmują Czarnogóra i Rosja.
AKT

[gallery=4]29022[/gallery]

Polska - Wielka Brytania 29:20 (16:8)
Polska: Czarna, Baranowska – Niedźwiedź 4, Siódmiak 2, Kocela 6, Polenz 1, Kudłacz 3, Zalewska 1, Koniuszaniec 4, Wojtas 2, Stasiak 1, Kulwińska 5. Kary: 6 min
Najwięcej bramek dla Wielkiej Brytanii: Lynn Mccafferty 4, Jane Mayes 3. Kary: 10 min


[table]GRUPA 3||Czarnogóra| 4| 6| 111:91||Rosja| 4| 6| 102:83||Polska| 4|4| 110:103||Wielka Brytania| 4| 0| 74:120[/table]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=z2EyV5CE6Ng&feature=youtu.be[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama