Reklama

Gabinety zabiegowe bez firanek."Ulubionych miejsc drobnoustrojów"

10/12/2011 12:56

W gabinetach zabiegowych nie powinny znajdować się firanki. Są one, jak ostrzega elbląski sanepid, ulubionym miejscem gromadzenia się kurzu. A stąd już prosta droga do zakażenia i groźnych w skutkach chorób.

— Firanki staramy się eliminować wszędzie tam, gdzie może dojść do zakażenia drobnoustrojami przenoszonymi drogą pyłową. Dotyczy to gabinetów zabiegowych, przede wszystkim stomatologicznych — mówi Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu.


Znajdujące się w sąsiedztwie szyb firanki sąsiadują też zazwyczaj z grzejnikami. 


— Ciepło powoduje ruch powietrza, a tym samym i kurzu, który osiada na firankach — tłumaczy dyrektor elbląskiego sanepidu.
W gabinetach zabiegowych, jak podkreśla Marek Jarosz, należy eliminować wszystkie czynniki stwarzające groźbę zakażenia.

— Kurz z rozmaitymi chorobotwórczymi drobnoustrojami może dostać się na otwarte, świeże rany — tłumaczy dyrektor Jarosz.


Zabiegi Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej nie sprowadzają się oczywiście do eliminacji firanek.


— Staramy się wyegzekwować takie urządzenie gabinetów zabiegowych, by zagrożenie zakażeniami było jak najmniejsze. Dlatego wymagamy na przykład pełnej zmywalności ścian i podłóg — informuje dyrektor Marek Jarosz.


Wymogi takie nie dotyczą, jak podkreśla, szef elbląskiego sanepidu, wszystkich gabinetów lekarskich, a jedynie - gabinetów zabiegowych.


— W gabinetach psychiatrów lub psychologów firanki mogą wisieć bez przeszkód — mówi Marek Jarosz.

wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama