Reklama

Getto na ulicy Chopina? Mieszkańców podzielił płot


07/07/2011 16:16

Płot był przyczyną niejednego sporu. Tym razem podzielił mieszkańców dwóch elbląskich ulic. Ustawiony na ulicy Władysława IV, za jednym z bloków należących do Spółdzielni Mieszkaniowej "Sielanka", zagrodził przejście z którego korzystali mieszkańcy ulicy Chopina.

Płot w tym miejscu stanął blisko 4 lata temu, jednak dopiero bramka którą zamontowano w nim kilka dni temu, skutecznie zagrodziła przejście w tym miejscu. 

Dotychczas mieszkańcy ulicy Chopina i okolic korzystali z niego chcąc przejść w kierunku ulicy Traugutta, do sklepu, czy na przystanek autobusowy.


— Ograniczono nam również dostęp do reszty miasta, a więc do ul. Nowowiejskiej, gdzie mieści się między innymi poczta, sklepy, przystanki komunikacji miejskiej oraz do ulicy Bażyńskiego, gdzie znajduje się przychodnia — mówi Mirosław Floryński, mieszkaniec ulicy Chopina.


Teraz aby dojść do tych miejsc muszą pokonać spory kawałek drogi i przejść kilka ulic.
— Na naszej ulicy mieszkają osoby starsze, poruszające się o kulach i niepełnosprawne ruchowo, a Urząd Miejski w Elblągu i SM "Sielanka" zrobili tym ludziom tor przeszkód — dodaje Floryński. 



W trosce o mieszkańców

"Sielanka", która odgrodziła swoją działkę, od działki miejskiej, twierdzi, że zrobiono to, ze względu na dobro mieszkańców ul. Władysława IV. 

— Płot, a później bramka, pojawiły się w tym miejscu na ich prośbę — twierdzi Ewa Smerża, zastępca prezesa SM "Sielanka". — Jako spółdzielnia musimy działać na rzecz naszych mieszkańców, reagować na ich potrzeby i strać się zapewnić im bezpieczeństwo nie tylko w budynkach, ale dokoła nich. W tym konkretnym miejscu, zbierały się osoby, które wieczorami urządzały sobie alkoholowe libacje. Wstawienie bramki, ten problem zlikwidowało.


Jak dodaje pani prezes, jest kilka lokalizacji, w których można urządzić przejście z którego korzystaliby mieszkańcy innych ulic. Tym jednak powinien się zająć Urząd Miasta w Elblągu.
— Chętnie weźmiemy udział w spotkaniu z innymi zarządcami, czy urzędnikami. Wspólnie można ten problem rozwiązać — dodaje Smerża. — My musimy dbać o naszych lokatorów, a oni są zadowoleni z aktualnego rozwiązania.



Nie wszyscy mieszkańcy bloku, przy którym stoi płot, cieszą się z takiego rozwiązania. 
— Tak naprawdę jest mi to obojętne — twierdzi pani Barbara, starsza kobieta. — Ten płot popsuł jednak nasze stosunki z sąsiadami z ulicy Chopina. Słyszałam jak teraz się o nas wyrażają. Szkoda, bo to nie jest sprawa, która byłaby tego warta. 


Osoby, które dotychczas korzystały z przejścia, największy żal maja jednak do władz miasta, która przez lata problemu nie zauważały.
— Przez cztery lata UM w Elblągu nie zrobił nic by udrożnić to przejście, w miejscu należącym do miasta — dodaje Floryński. — W porozumieniu ze spółdzielnią "Sielanka" zbudował getto dla mieszkańców ul.Chopina.

Natasza Jatczyńska
[gallery=4]17434[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama