Reklama

Gimnazjaliści próbują swoich sił w testach. Egzaminów jest więcej

07/12/2011 18:25

Trwają próbne egzaminy gimnazjalne. W tym roku testy zmieniły formę. Uczniowie zamiast trzech, piszą sześć egzaminów, po dwa dziennie. Zaczęli sprawdzianem z historii i WOS-u, a po przerwie przystąpili do testu z języka polskiego. Jutro (08.12) zmierzą się z matematyką i przedmiotami przyrodniczymi, a w piątek rozwiążą testy z języka obcego na poziomie podstawowym i rozszerzonym.

Zmiana formy egzaminów spotkała się protestem części rodziców i nauczycieli. W gimnazjach w województwach warmińsko- mazurskim i mazowieckim zbierane są nawet podpisy pod petycją do MEN-u żądającą przywrócenia starej formuły sprawdzianu. Pedagodzy twierdzą, że organizacja egzaminów w nowej formie jest kłopotliwa, a uczniowie boją się, że testy będą trudniejsze od tych, które mieli ich starsi koledzy. Czy obawy są słuszne?

— Wolałabym, aby testy były takie jak poprzednich latach, ale liczę na to, że i nowe nie będą bardzo trudne. Jesteśmy przecież pierwszym rocznikiem, który pisze je w nowej formie — mówiła dzień przed egzaminami Alicja Jaźdzewska z ZSO nr 2. Ze wstępnych ocen wynika, że nadzieje uczennicy został spełnione. 
— Straszyli nas, że będzie test wielokrotnego wyboru, ale na szczęście tak nie było i w każdym pytaniu tylko jedna odpowiedź była poprawna — mówiła tuż po egzaminie z historii i WOS-u Ola Gęsicka z klasy III H w ZSO nr 1. — Dlatego mogliśmy strzelać — uśmiecha się dziewczyna.

Nauczyciele również są zdania, że testy nie należały do najtrudniejszych. 
— Trzeba po prostu przyzwyczaić się do nowej formy — mówi Agnieszka Błaszczyk, polonistka z ZSO nr 1. 
Pedagodzy zgodnie jednak przyznają, że organizacja nowych testów jest kłopotliwa. 
— Pomiędzy poszczególnymi częściami jest przerwa, musimy jakoś zorganizować uczniom ten czas i przypilnować ich, żeby przypadkiem nie uciekli — mówi Wioletta Kołtunowska, zastępca dyrektora w Gimnazjum nr 6. 
Jest jeszcze kwestia sal. Piszący muszą mieć zapewniony spokój, a przecież pozostali uczniowie mają w tych dniach normalne zajęcia.

Próbne egzaminy nie wywołały wśród uczniów większych obaw, również dlatego, że nie wiązały się z nimi żadne konsekwencje. 
— Od zdobytych tu punktów nie będzie zależała moja przyszłość, raczej dadzą mi jakieś wyobrażenie o prawdziwym egzaminie — mówi Alicja z ZSO nr 2. Większość nauczycieli nie planuje też stawiać uczniom ocen z testów. — Nauczyciel może zaproponować uczniowi ocenę, a uczeń, jeśli zechce, to ją przyjmie — tłumaczy Jadwiga Piechowiak wicedyrektor z ZSO nr 1. — Ale ocena ta będzie jedynie informacją dla ucznia na jakim jest poziomie i nie będzie miała większego wpływu na ocenę końcową z danego przedmiotu.


Zuzanna Gajewska

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=R_l1ZXvEIb8[/youtube]
[gallery=4]25177[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama