Reklama

Grzechy główne elbląskich kierowców

28/03/2012 18:03

O najczęstszych grzechach elbląskich kierowców z mł. asp. Krzysztofem Nowackim, oficerem prasowym Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, rozmawia Witold Chrzanowski.



— Jakie błędy najczęściej popełniają elbląscy kierowcy?


— Są to przede wszystkim nagłe manewry, gdy kierowca próbuje ominąć jakąś przeszkodę, zazwyczaj jest to dziura w jezdni. Ponieważ taki manewr nie jest wcześniej sygnalizowany, stwarza zagrożenie dla jadących za takim kierowcą pojazdów. Taką sytuację obserwowałem na przykład jadąc ostatnio ulicą Płk. Dąbka. Bo i w tym rejonie jest odcinek, na którym są dziury.



— Kierowcy nie sygnalizują nie tylko nagłych manewrów, ale nawet zamiaru zjazdu z ronda. A wydawałoby się, że to zasada z motoryzacyjnego abecadła.


— Spora grupa elblążan, to kierowcy poruszający się wyłącznie po mieście, którzy nie mają doświadczenia w jeździe na rondach. Trzeba przypomnieć, że ronda w Elblągu pojawiły się stosunkowo niedawno. Wcześniej były skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, na których kierowca nie musi sygnalizować zamiaru zjazdu.



Jakie są jeszcze inne grzechy naszych kierowców?


— Przekraczanie prędkości, zazwyczaj o 20-30 km/h, ale i to wystarczy, by powstała groźna sytuacja. Dzieje się tak na dłuższych ciągach komunikacyjnych bez świateł - na przykład na ulicy Płk. Dąbka. Właśnie w tym rejonie bardzo często przeprowadzamy kontrole prędkości.



— Za co może pan pochwalić elbląskich kierowców?


— W ostatni weekend nie zatrzymaliśmy ani jednego pijanego kierowcy. A kontrole są bardzo skrupulatne. W trakcie jednej akcji kontrolnej badamy nawet 120 kierowców. Kiedyś było to najwyżej 10-20.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama