Zarząd klubu może mnie wyrzucić, ale nie poddam się póki Olimpia nie wróci na właściwe tory. Mamy jeszcze dużo czasu, żeby to wszystko pozbierać i utrzymać drużynę w I lidze — mówi Grzegorz Wesołowski, trener I-ligowej Olimpii Elbląg, któremu władze klubu zaproponowały rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron.
— Jestem zaskoczony oświadczeniem wydanym przez zarząd klubu. Dla mnie to jest szok. Będę ostatnim, który się tutaj podda — powiedział nam trener elbląskiego I-ligowca Grzegorz Wesołowski. — Nie jestem leszczem, który pęka przed niepowodzeniem. Odwiedzili nas kibice na treningu i byłem z tego zadowolony. Jeden z nich powiedział, że czasami tak jest, że się dostaje wpier..., ale się podnosi i walczy dalej. Tej drużynie można odmówić umiejętności, ale nie walki. Zarząd klubu może mnie wyrzucić, ale nie poddam się póki Olimpia nie wróci na właściwe tory. Mamy jeszcze dużo czasu, żeby to wszystko pozbierać i utrzymać drużynę w I lidze. Zostałem wychowany, by zawsze walczyć i staram się to wpoić zawodnikom — dodaje szkoleniowiec.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!