W Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym urodziły się dwa lemury wari czarno-białe – samiec i samiczka. Gatunek ten jest klasyfikowany jako krytycznie zagrożony wyginięciem.
Młode są potomstwem pary Tanjona i Sakiny, która dwa lata temu przybyła do Gdańska z Wielkiej Brytanii. Jak podkreślił w rozmowie z PAP pracownik Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego Paweł Ciesielski, kluczowym osiągnięciem jest to, że matka opiekuje się młodymi samodzielnie. Wyjaśnił, że naturalny odchów ma kluczowe znaczenie dla przyszłości gatunku w ogrodach zoologicznych.

– Zwierzaki odchowane przez rodziców są zdecydowanie lepsze. Zachowują się naturalnie, są w stanie się rozmnażać – wskazał Ciesielski.
Dodał, że w innych placówkach, m.in. w Toruniu, dochodziło do rozrodu, jednak nie zawsze odchów był w pełni samodzielny.
Specyfika opieki nad młodymi u wari czarno-białych różni się od innych naczelnych. Według opiekunki Adrianny Mionskowskiej samice budują gniazda, w których pozostawiają młode, a zamiast nosić je na grzbiecie, przenoszą je w pyskach.
Ciesielski dodał, że ten proces jest bardzo skomplikowany i rzadko udaje się w warunkach hodowlanych bez interwencji człowieka.
Zwierzęta przebywają w nowoczesnym pawilonie. Dyrektor ogrodu Emilia Salach wskazała, że infrastruktura została zaprojektowana tak, by zapewnić zwierzętom spokój w kluczowych momentach, oferując m.in. zaplecze niedostępne dla zwiedzających.
Gdańskie zoo planuje stworzenie rodziny wielopokoleniowej, co odpowiada naturalnym strukturom stadnym tego gatunku.
Ciesielski wyraził nadzieję, że osobniki z Gdańska będą mogły wziąć udział w programach reintrodukcji.
– Liczymy na to, że kiedyś uda się też z naszymi lemurami – powiedział, przywołując przykład lemurów wari rudych, które wracały do natury.
Ekspert zwrócił również uwagę na trudną sytuację wszystkich ponad 100 gatunków lemurów na Madagaskarze, które są zagrożone wyginięciem z powodu wylesiania oraz kłusownictwa i nielegalnego odłowu w celu handlu.
– Warto mówić głośno o tych może mniej znanych gatunkach, bo wszyscy znamy lemura katta, a mało mówimy o pozostałych. Myślę, że nie warto się ograniczać do jednego Króla Juliana z filmu „Madagaskar” – podsumował Ciesielski.
Obecnie młode można oglądać w pawilonie wewnętrznym. Imiona dla nowych mieszkańców zoo zostaną wybrane po konsultacjach z opiekunami i ogłoszone w mediach społecznościowych placówki.
Gdański Ogród Zoologiczny powstał w 1954 r. w Gdańsku-Oliwie. Zajmuje ok. 124 hektary na zalesionym terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Żyje w nim ok. 890 zwierząt będących przedstawicielami ponad 140 różnych gatunków – w tym ssaków, ptaków, gadów, płazów i ryb. Gdańskie zoo to jedna z najpopularniejszych atrakcji w regionie. Placówkę w ubiegłym roku odwiedziło 531 410 osób.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze