Reklama

Grzyb, gnijące stropy i szczury. Tak żyją w budynku na Traugutta

22/02/2012 19:02

Grzyb i pleśń na ścianach, gnijące stropy i szczury coraz śmielej panoszące się w całym domu. To codzienność mieszkańców budynku przy ulicy Traugutta 30. Od lat proszą Zarząd Budynków Komunalnych, aby coś z tym zrobił. Jak na razie bezskutecznie.

— To drewniany budynek, wystarczy chwila nieuwagi, a cały pójdzie z dymem — mówi pani Iwona, która od 19 lat mieszka tu wraz z trójką dzieci. — A instalacja elektryczna jest tak stara, że już dwukrotnie się zapaliła. Na szczęście w porę zdążono ją ugasić. Tu nie trzeba wiele, aby doszło do tragedii.

W niewielkim budyneczku przy ul. Traugutta 30, w skrajnych warunkach żyje osiem rodzin. Nikt z mieszkańców nie pamięta, aby kiedykolwiek był tu przeprowadzony jakikolwiek remont. Ten jednak jest tu wręcz konieczny. Budynek z roku na rok jest w coraz gorszym stanie.

— Mówi się, że ten dom przeznaczony jest do rozbiórki — twierdzi jedna z jego lokatorek. — Tak gdzieś od jakiś kilkunastu lat o tym słyszymy i w tym czasie nikt nic tu nie robi. Nasz dom zmienia się w ruinę, a my ciągle tu mieszkamy.




Na pytanie, co jest najbardziej uciążliwe, mieszkańcy zaczynają wyliczać…

— Od kilku lat w sezonie zimowym nie mamy bieżącej wody. Nie mamy w czym się myć, a potrzeby fizjologiczne musimy załatwiać do wiadra — mówi pani Iwona, która w budynku mieszka od 19 lat. — Zresztą nawet, gdy woda jest, to strach wchodzić do łazienki. Tam podłoga jest tak przegniła, że boję się, że za którymś razem po prostu się zapadnie.

— Tylko w ciągu ostatnich tygodni miałam dwa razy zalane mieszkanie — dodaje inna lokatorka domu. — Nie mówię już o grzybie i pleśni, który jest w całym mieszkaniu. To naprawdę trudno opisać — dodaje zrozpaczona kobieta.




— Ten budynek jest w takim stanie, że obawiamy się o swoje bezpieczeństwo i zdrowie — mówią jego mieszkańcy. — Nie tylko stan techniczny budynku jest zły, ale i warunki sanitarne. Do mieszkań dostają się szczury, bo tylko im jest tu coraz lepiej.
Lokatorzy od lat dopominają się u zarządcy o remont budynku. Niestety, jak podkreślają, Zarząd Budynków Komunalnych cały czas odsyła ich z kwitkiem. 


— Dzwonimy, piszemy pisma, chodzimy na spotkania i co? Nic. Słyszymy tylko, że nie ma pieniędzy, że nie ma mieszkań, do którym moglibyśmy się przeprowadzić — twierdzi mieszkanka feralnego budynku. — Tracimy już nadzieję, że ktoś nam pomoże, bo w takich warunkach coraz ciężej jest nam żyć.

Odpowiedź ZBK

Dotyczy: interwencji w sprawie budynku przy ul. Romualda Traugutta 30

Zarząd Budynków Komunalnych w Elblągu w odpowiedzi na Pani zapytanie potwierdza wczorajsze ustalenia i informuje, że budynek przy ul. Romualda Traugutta 30 stanowi własność Gminy Miasto Elbląg i jest administrowany przez ZBK. Budynek został wybudowany w 1910 r. i jest to budynek murowany ze stropem drewnianym. Ze względu na zły stan techniczny budynek został zakwalifikowany do rozbiórki.W trakcie przeglądu rocznego dokonanego 24.11.2011 r. budynek został warunkowo dopuszczony do dalszego użytkowania.Wykonanie remontu zapewniającego doprowadzenie obiektu do stanu właściwego pod względem technicznym i użytkowym nie jest ekonomicznie uzasadnione. Do czasu wysiedlenia ZBK będzie dokonywał tylko bieżących robót zabezpieczających w celu zapewnienia bezpieczeństwa użytkowania budynku. ZBK wystąpi do Departamentu Mienia Komunalnego i Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miejskiego z wnioskiem o rozważenie możliwości przyspieszenia przydziału lokali zastępczych.Ponadto bardzo dużym problemem występującym w budynku przy ul. Romualda Traugutta 30 jest problem dewastacji zarówno przez część mieszkańców jak i osoby trzecie. Klatka schodowa jest zdewastowana, notorycznie jest psuta instalacja elektryczna (wyrywana bądź przypalane włączniki), przypalane ściany. Skrzynki na listy zostały rozbite, drzwi wejściowe do budynku zostały zdemontowane i porąbane na opał. Klatka schodowa jest zanieczyszczana, często odpadami domowymi, co sugeruje, że mieszkańcy wyrzucają tam śmieci. Notorycznie wyrywane są drzwiczki wyczystne w przewodach kominowych.W zimę pojawił się problem zamarzania kanalizacji w toaletach na I piętrze w dwóch mieszkaniach oraz wody. W trakcie prac instalacyjnych zdołano przywrócić zasilanie w wodę w jednym z mieszkań. Wobec czego drugą rodzinę, tj. Panią Iwonę z dziećmi, tymczasowo umieszczono w hotelu socjalnym. Trwają prace mające na celu udrożnienie toalety. Znacznym problemem występującym na budynku są zaległości mieszkańców. Obecnie przekraczają 40 000,00 zł. Cztery z ośmiu lokali nie posiadają tytułu prawnego do lokalu.W planie remontów na rok 2012 uwzględniono przemurowanie kominów oraz wymianę ław kominiarskich. Planowany termin wykonania robót to wiosna/lato przy sprzyjających warunkach atmosferycznych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama