Grzyb i pleśń na ścianach, gnijące stropy i szczury coraz śmielej panoszące się w całym domu. To codzienność mieszkańców budynku przy ulicy Traugutta 30. Od lat proszą Zarząd Budynków Komunalnych, aby coś z tym zrobił. Jak na razie bezskutecznie.
— To drewniany budynek, wystarczy chwila nieuwagi, a cały pójdzie z dymem — mówi pani Iwona, która od 19 lat mieszka tu wraz z trójką dzieci. — A instalacja elektryczna jest tak stara, że już dwukrotnie się zapaliła. Na szczęście w porę zdążono ją ugasić. Tu nie trzeba wiele, aby doszło do tragedii.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!