Reklama

Henryk Słonina: byłem zdecydowany, że nie wystartuję

03/11/2010 21:56

Chciałbym rozstać się z władzą z podniesionym czołem. Na razie pomysłów, sił i zdrowia mi nie brakuje – mówi Henryk Słonina, obecny prezydent Elbląga, który jeszcze raz będzie ubiegał się o wybór na to stanowisko.

— Długo nie mógł się Pan zdecydować na udział w wyborach samorządowych, a pytany odpowiadał, że ma czas do 27 października. Ostatecznie jednak się Pan zdecydował wystartować. Dlaczego?
— To przeciąganie terminu zgłoszenia, to nie była gra wyborcza. Byłem zdecydowany, że nie będę kandydował. Na to, że zmieniłem zdanie, złożyło się wiele przyczyn. Po pierwsze byłem zaskoczony postawą innych kandydatów. Uważałem, że po tylu latach pracy, wiem coś na temat miasta. O tym, co zostało rozpoczęte i co trzeba kontynuować. Myślałem, że pretendenci do stanowiska prezydenta, będą zainteresowani merytoryczną dyskusją na te tematy, a oni poprzestali tylko na krytyce wszystkiego, co robiłem. Drugi powód startu w wyborach, to listy i inne sygnały od elblążan, w których prosili mnie bym startował. Ludzie argumentowali, że rozpoczęte ważne sprawy należy dokończyć, żeby ich nikt nie zepsuł. Przyznam, że podzielam te obawy swoich współmieszkańców, gdy słyszę od niektórych, że Elbląg jest pustynią, na której wszystko trzeba zaczynać od początku.

— Zarzuca się, że sprowadził Pan 100-tysięczne miasto do roli sypialni. Brakuje na przykład infrastruktury turystycznej, nie ma nawet drugiej pływalni.
— Jak bardzo się cieszę z takich zarzutów. Nikt nie mówi o zaopatrzeniu w wodę, komunikacji, wywozie śmieci, utylizacji odpadów i nieczystości. Takich zarzutów się nie podnosi, bo to wszystko już jest zrobione.
Jak pan myśli, czy gdyby mieszkańcy nie mieli wody, to żądaliby aquaparku? Mnie wydaje się zresztą, że nadal ważniejsza jest woda niż basen. Czy zresztą miasto musi realizować wszystkie usługi. Prywatna osoba zdecydowała się na tę inwestycję i będzie ją realizować. Też chciałbym mieć aquapark, i będzie, łącznie z modernizacją kąpieliska miejskiego przy ulicy Spacerowej.

— Przed panem, jeśli wygra, kolejne cztery lata. Będą ostatnie na tym stanowisku?
— (długi śmiech) Chciałbym rozstać się z władzą z podniesionym czołem. Na razie pomysłów, sił i zdrowia mi nie brakuje.

— A jak zareagowała rodzina na Pana decyzję
— Lepiej niech pan nie pyta (śmiech)

Z prezydentem Elbląga Henrykiem Słoniną, o mijającej kadencji, o tym, co skłoniło go do startu w kolejnych wyborach, oraz o mniej lub bardziej trafionych inwestycjach, a wreszcie o promocji miasta rozmawiał Witold Chrzanowski. Wywiad w czwartkowym (04.11) „Dzienniku Elbląskim”.

Zobacz fragmenty wywiadu
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=PUr9jz1Rmq8[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama