Reklama

Historia elbląskiego PRL-u oczami młodzieży



27/12/2012 12:42

Zakończyła się realizacja projektu "Młodzi Medialni - sztuka kreatywnego dokumentu", dzięki któremu młodzi elbląscy pasjonaci historii i dziennikarstwa stworzyli film dokumentalny o historii PRL-u w Elblągu. Z koordynatorami projektu, Laurą Murkowską i Kacprem Borkiem ze Stowarzyszenia Strefa Działań Kreatywnych w Elblągu, rozmawia Kamil Zimnicki, ambasador programu "Młodzież w działaniu" w woj. warmińsko-mazurskim.



— Zakończył się wasz projekt, jak oceniacie jego rezultaty?



Laura Murkowska: Głównym rezultatem jest nasz reportaż "prEL", który przedstawia historię PRL-u w perspektywie naszego rodzinnego miasta Elbląga. Film został od początku do końca przygotowany przez młodych ludzi. Przed rozpoczęciem zdjęć wszyscy uczestnicy byli przeszkoleni z zakresu dziennikarstwa, można więc powiedzieć, że film jest efektem naszej intensywnej pracy, ale także nauki. Staraliśmy się wykorzystać jak najwięcej nowatorskich technik filmowych, które uatrakcyjniły dokument i z pewnością dzięki temu zaciekawiły młodszą grupę mieszkańców Elbląga.



Kacper Bork: Istotnym elementem projektu było to, że znajdujemy coraz to nowe osoby zainteresowane mediami telewizyjnymi. Jako prezesowi “Kreatywnych” łatwo udaje mi się nawiązywać znajomości z ludźmi, którzy mają takie same zainteresowania. Dzięki temu projektowi dołączyli do nas nie tylko montażyści i dziennikarze, ale także operatorzy. To cieszy i sprawia, że młodzieżowe media w Elblągu będą się rozwijały.



— Jednym z głównych efektów waszej pracy jest wspomniany przez was dokumentalny film o historii PRL-u w Elblągu. Jak zostanie on teraz wykorzystany?




L.M.: Film zostanie przekazany do elbląskich szkół, co też stanowiło nasz główny cel, aby nauczyciel, który chce pokazać młodzieży żywą historię, miał ku temu sposobność dzięki odtworzeniu naszego filmu.

— Młodzież raczej niechętnie interesuje się historią, myślicie, że wasz projekt może coś w tym kierunku zmienić?



K.B.: Grupa od początku dzieliła się na ludzi, którzy interesują się kamerą i montażem i tych, którzy interesują się dziennikarstwem i historią. W trakcie projektu to się zmieniło i wszyscy zaangażowani zostali wciągnięci w elbląski PRL. Zaś po obejrzeniu filmu poszczególne fakty zostają w pamięci nawet u tych, którzy historią w ogóle się nie interesują.



— Z jakimi zadaniami zmierzyli się "Młodzi Medialni"? Czego mogli się nauczyć?



L.M: Podczas realizacji zmierzyliśmy się z wieloma trudnymi zadaniami, takimi chociażby jak, nieubłagany upływ czasu, niefart, czy też po prostu papierkowa robota. Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby trzymać się naszego harmonogramu i zrealizować zamierzone cele. Nie było to łatwe w perspektywie 6 miesięcy, zwłaszcza, jeżeli pracuje się z grupą młodych osób, która ma przecież ogrom obowiązków szkolnych. 



— Po tak udanym projekcie z pewnością planujecie kolejne, zatem czego możemy się spodziewać?



L.M: W przyszłym roku będziemy się starali uzyskać dotacje na realizację naszych kolejnych działań. Dzięki doświadczeniu, jakie teraz zdobyłam, wierzę, że kolejne działania mogą być jeszcze efektywniejsze i w większym wymiarze niż lokalny.



K.B: Udało nam się zbudować oprawę graficzną i markę zarówno "Młodych Medialnych" jak i "prEL". Myślę, że to nie koniec działalności tych tytułów i będziemy dalej robili coś w kierunku filmowym pod tymi markami. 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama