III-ligowa Concordia Elbląg, pod okiem trenera Adama Borosa, rozegrała czwarty z rzędu mecz na wyjeździe i znów wróciła z tarczą. W sobotę elblążanie pokonali broniący się przed spadkiem Tur Bielsk Podlaski 4:2.
Spotkanie od początku przebiegało pod dyktando Concordii. Po pierwszej części meczu goście prowadzili 2:0. W 53. min będący w polu karnym w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy Daniel Komorowski został sfaulowany, a jedenastkę na bramkę zamienił Kamil Graczyk. Było już 3:0 i elblążanie jakby pewni swego zaczęli popełniać błędy w defensywie i po dwóch takich stracili dwa gole.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!