- Przegraliśmy bitwę ale nie przegraliśmy wojny - tak po meczu z Arką powiedział Szymon Szłachowski, drugi trener elbląskiej Olimpii. Elblążanie po raz drugi w tym sezonie okazali się gorsi od zespołu z Gdyni i po tej porażce na dobre osiedli na ostatnim miejscu w tabeli.
Zupełnie nie udała się piłkarzom Olimpii inauguracja rundy wiosennej na własnym stadionie. Zespół Olega Raduszko mimo że walczył, to było to zbyt mało na dobrze ostatnio dysponowaną Arkę. Zespół gości przewyższał elblążan niemal w każdym elemencie gry i udowodnił, że nie przez przypadek znalazł się w półfinale Pucharu Polski. Natomiast Olimpia po tej porażce chyba na dobre osiadła na ostatnim miejscu w tabeli.Olimpia Elbląg – Arka Gdynia 1:4 (0:1)
0:1 – Flis (39), 1:1 – Chałas (60-k), 1:2 – Mazurkiewicz (65), 1:3 – Jędrzejowski (76), 1:4 - Flis (90+1).
Olimpia: Szamotulski - Borsukow, Derbich, Nadijewski, Kaczmarczyk, Scherfchen, Tiszkiewicz (59’ Matwijów), Bartosiak (52’ Miecznik), Lubenow, Chałas, Kołosow (66’ Czoska).
Arka: Szlaga - Perez, Flis, Jarzębowski, Krajanowski (80’ Bochenek), Kuklis, Mazurkiewicz, Pruchnik, Radzewicz (46’ Jędrzejowski), Tomasik, Surdykowski (73’ Ivanowski).
Żółte kartki: Szamotulski, Kołosow, Borsukow (Olimpia) - Kuklis, Tomasik, Surdykowski (Arka).
Sędziował: Piotr Siedlecki (KS Warszawa).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!