Reklama

Interwencja obrońców praw zwierząt. Gdzie są odebrane psy?

06/04/2012 11:32


To miała być kolejna interwencja, jakich mają za sobą wiele. Pracownicy Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt odebrali kobiecie 10 psów, bo jak twierdzą ich zdrowiu zagrażało niebezpieczeństwo. Ta zawiadomiła policję, która teraz sprawdza czy obrońcy praw zwierząt nie naruszyli miru domowego. 

Psy odebrane podczas interwencji zniknęły.

Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Obrońców Praw Zwierząt jest organizacją prozwierzęcą. W Pasłęku prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt "Psi raj".
Pracownicy stowarzyszenia w sobotę interweniowali w jednym z gospodarstw w gminie Godkowo. 
— Odebraliśmy dziesięć psów, trzymanych w tragicznych warunkach. Mieliśmy prawo to zrobić, gdyż życie i zdrowie tych zwierząt było zagrożone — twierdzi prezes stowarzyszenia Barbara Zarudzka.



Zadecydowali o odebraniu 
psów


Jak twierdzi pani prezes, psy trzymane były w tragicznych warunkach.

— Na niewielkim terenie, w błocie i w odchodach biegało ich kilka. Mogłam się jedynie domyślać, że są to bolończyki, były brudne i nieostrzyżone, że z trudem mogłam rozpoznać rasę. Miały do dyspozycji jedną budę wyściełaną mokrą słomą. Były niedożywione. Właścicielka zaprezentowała nam czym je karmi: to były kości i porcje rosołowe. Psy miały rozwolnienie. Przyznała, że karmi je również krowim mlekiem, którego absolutnie nie wolno dawać psom, gdyż go nie trawią — opowiada Barbara Zarudzka. — Znaleźliśmy także czterotygodniowe szczenięta owczarka belgijskiego zamknięte w ciemnym pomieszczeniu. Miały dwa garnki mleka. Odstawienie tak małych szczeniąt od suki, która nie może ich karmić powoduje drastyczne obniżenie odporności zwierząt. To był dramat. Właścicielka łamie ustawę o ochronie zwierząt, a nazywa siebie hodowcą. Oglądaliśmy książeczki szczepień. Były wystawione in blanco, czyli nie na konkretnego psa. Więc w zasadzie nie wiadomo, które ze zwierząt są szczepione, a które nie. Zadecydowaliśmy o odebraniu tych dziesięciu psów. Mieliśmy prawo to zrobić, gdyż życie i zdrowie tych zwierząt było zagrożone. Bolończyk to nie jest pies do budy. Ustawa wyraźnie mówi, że należy zwierzętom stworzyć warunki bytowania odpowiednie dla rasy.
Pracownicy stowarzyszenia poprosili o asystę policjantów. Interwencję rozpoczęli bez ich udziału. Funkcjonariusze pojawili się na miejscu po 1,5 godziny.


— Psy wyłapaliśmy spokojnie. Gminę zawiadomiłam najpierw telefonicznie w poniedziałek i tego samego dnia wysłałam pismo do wójta gminy z prośbą o wydanie decyzji o odebraniu zwierząt. Złożyłam na policję pismo z prośbą o wszczęcie postępowania w sprawie złamania ustawy o ochronie zwierząt — wyjaśnia Barbara Zarudzka.


Wpłynięcie pisma potwierdza sekretarz gminy Godkowo Anna Janczuk.

— 4 kwietnia otrzymaliśmy pismo od Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt informujące nas, że w dniu 31 marca taka interwencja miała miejsce oraz, że odebrano dziesięć psów. Nie proszono nas o udział w interwencji.
— Czy wójt zamierza wydać decyzję o odebraniu zwierząt — zapytaliśmy w urzędzie. 
— Nie jesteśmy stroną w tej sprawie — usłyszeliśmy w odpowiedzi. 



Gdzie są psy?


Osiem z psów odebranych podczas interwencji umieszczonych zostało w prowadzonym przez stowarzyszenie schronisku "Psi raj" w Pasłęku. 
— Dwa nie nadawały się do zamieszkania w schroniskowym boksie. Były skulone, osowiałe i leciał z nich kał — mówi Zarudzka. 


Gdy w niedzielę wieczorem Barbara Zarudzka przyjechała do schroniska psów nie było. Okazało się, że pod nieobecność pracowników ktoś je zabrał.
— Boks był otwarty, a psów nie było. Czasem psy się gryzą i trzeba szybko interweniować, więc boksy nie są zamykane na kłódkę. Zawiadomiłam o tym policję. Przyjechali na miejsce — mówi Zarudzka. 
Jak mówi, policjanci przesłuchali ją oraz zrobili zdjęcie śladom opon samochodowych pozostawionych przed bramą schroniska. 


— Policja wyjaśnia okoliczności zabrania psów z przytuliska w Pasłęku — mówi Krzysztof Nowacki, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.



Najważniejszy jest
 stan zdrowia


— Dotarły do mnie informacje, że ze schroniska zabrała je właścicielka. Wykąpała i zabrała na komisariat policji. Ale przecież nie wygląd psa jest najważniejszy, lecz stan jego zdrowia. Poza tym psy są przecież dowodami w sprawie. Powinien je zbadać lekarz weterynarii — mówi Zarudzka. 


Skontaktowaliśmy się z właścicielką psów
. Przedstawiła nam swoje stanowisko, ale dzień później rozmyśliła się. Stwierdziła, że obawia się iż nasza publikacja będzie jednostronna i dla niej niekorzystna. 
W internecie znaleźliśmy ogłoszenie z lipca 2010 r. "Nasze pieski nie są trzymane w kojcach, rasy pasterskie towarzyszą nam w pracy w gospodarstwie ekologicznym i są bardzo pomocne przy hodowli bydła. Maltańczyki i bolończyki mieszkają z nami w domu. Wszystkie pieski posiadają rodowody. Serdecznie zapraszamy".



Krzysztof Nowacki, zespół prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu

— Policja wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Wszczęła również na wniosek właścicielki psów dochodzenie w sprawie naruszenia miru domowego. Wiadomo, że sprawy jak ta budzą emocje. Aby uniknąć niejasności najlepiej poprosić o asystę policjantów już przed planowaną interwencją i razem z nimi ją podjąć.

Grzegorz Bielawski Straż dla Zwierząt, ogólnopolska organizacja pro-zwierzęca, która przeprowadza setki interwencji rocznie.

— Inspektor organizacji prozwierzęcej ma prawo, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, w trybie szczególnym odebrać zwierzę właścicielowi, jeśli dalszy pobyt w tym miejscu zagraża jego zdrowiu bądź życiu. Co więcej orzeczenie Wojewódzkiego Administracyjnego Sądu w Warszawie, które jest wiążące dla organów gmin w tej sprawie, mówi o tym, że wójt jest zobligowany wydać w takiej sytuacji decyzję o odebraniu zwierzęcia. Chcemy się włączyć do tej sprawy jako strona. Przygotowuję już pismo do wójta Godkowa. Psy są dowodem w sprawie. Czy powinny pozostawać u właścicielki? To chyba precedens na skalę kraju.


Anna Dawid

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama