To miała być kolejna interwencja, jakich mają za sobą wiele. Pracownicy Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt odebrali kobiecie 10 psów, bo jak twierdzą ich zdrowiu zagrażało niebezpieczeństwo. Ta zawiadomiła policję, która teraz sprawdza czy obrońcy praw zwierząt nie naruszyli miru domowego. Psy odebrane podczas interwencji zniknęły.
Warmińsko-Mazurskie Stowarzyszenie Obrońców Praw Zwierząt jest organizacją prozwierzęcą. W Pasłęku prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt "Psi raj".Krzysztof Nowacki, zespół prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu
— Policja wszczęła dochodzenie w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Wszczęła również na wniosek właścicielki psów dochodzenie w sprawie naruszenia miru domowego. Wiadomo, że sprawy jak ta budzą emocje. Aby uniknąć niejasności najlepiej poprosić o asystę policjantów już przed planowaną interwencją i razem z nimi ją podjąć.
Grzegorz Bielawski Straż dla Zwierząt, ogólnopolska organizacja pro-zwierzęca, która przeprowadza setki interwencji rocznie.
— Inspektor organizacji prozwierzęcej ma prawo, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, w trybie szczególnym odebrać zwierzę właścicielowi, jeśli dalszy pobyt w tym miejscu zagraża jego zdrowiu bądź życiu. Co więcej orzeczenie Wojewódzkiego Administracyjnego Sądu w Warszawie, które jest wiążące dla organów gmin w tej sprawie, mówi o tym, że wójt jest zobligowany wydać w takiej sytuacji decyzję o odebraniu zwierzęcia. Chcemy się włączyć do tej sprawy jako strona. Przygotowuję już pismo do wójta Godkowa. Psy są dowodem w sprawie. Czy powinny pozostawać u właścicielki? To chyba precedens na skalę kraju.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!