Reklama

Jajko będzie kosztowało złotówkę? To bardzo możliwe

11/03/2012 17:58

— Jajka strasznie podrożały, ale coś trzeba jeść. Dotąd kupowałam po dziesięć sztuk na tydzień i dalej będę to robiła, bo jajka są potrzebne — mówi pani Jolanta, emerytka. W sobotę na elbląskim targowisku można było kupić najtańsze, najmniejsze jajka po 56 groszy za sztukę. Jeszcze nie tak dawno największe kosztowały czterdzieści parę groszy.



W ostatnim tygodniu sprzedawcy jaj podnieśli ich cenę nawet o połowę. I nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Zapowiadają, że już za kilka tygodni za jedno jajko wiejskie może kosztować nawet ponad złotówkę.

Jajecznica dla bogatych
Jedno ze stoisk na elbląskim targowisku przy ul. płk. Dąbka cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Klienci chętnie tam kupują jajka, bo mają pewność, że towar jest zawsze świeży. Zwykle ustawia się tam długa, co najmniej kilkunastoosobowa kolejka. W minioną sobotę w ogonku czekało zaledwie kilka osób. Ceny jajek podziałały na klientów jak zimny prysznic.
Najmniejsze jajka z fermy kosztowały tu 56 gr, średnie - 62 gr, a duże - 65 gr. Zapytani przez nas klienci zgodnie twierdzili, że nie zamierzają rezygnować z jajek, bo jeść coś trzeba. 
Jednak sprzedawcy z tego najbardziej obleganego stoiska twierdzą, że po ostatniej podwyżce ceny - o 20 proc. - mają mniej klientów. 


— Ludzie mniej kupują, bo myślą, że jajka będą tańsze — mówi sprzedający mężczyzna. — Ale jeśli cena się zmieni, to jedynie w górę. 

Za tydzień, dwa jeszcze drożej 
Jedni sprzedawcy podnieśli swoje ceny o 20, inni aż o 50 procent.

Na elbląskim targowisku jajka z ferm można było w sobotę kupić nawet za 75 gr za sztukę. To zaledwie o 5 groszy mniej, niż płaci się za jajko wiejskie. PO 80 gr za sztukę sprzedawało jajka młode małżeństwo z Nowiny koło Elbląga.


— Mamy swój własny kurnik, kury są na wolnym wybiegu — mówi sprzedająca kobieta. — Jedzą pszenicę, warzywa, owoce. Tydzień temu podnieśliśmy ceny, o 10 gr na sztuce, bo cena jaj fermowych już zrównała się z naszymi. Myślę, że jeszcze tydzień, dwa i jajko wiejskie będzie kosztowało złotówkę i więcej. 


Dla niektórych klientów cena jaj nie stanowi problemu. 

— Zawsze kupuję jajka wiejskie, nie kieruję się ceną — mówi Wioletta Dorociak, elblążanka.
Taka opinia to rzadkość. Częściej można usłyszeć utyskiwania na drożyznę. Dlatego sprzedawcy tłumaczą, że do podwyżek zostali zmuszeni.

— Zaostrzono przepisy unijne, wprowadzono nowe klatki dla kur, w których może pomieścić się mniej niosek — mówi jeden ze sprzedawców. — Nie każdego stać na wymianę klatek, więc jajek jest coraz mniej i są one coraz droższe. Tak Unia rządzi, tak jest — dodaje mężczyzna. 


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama