— Jajka strasznie podrożały, ale coś trzeba jeść. Dotąd kupowałam po dziesięć sztuk na tydzień i dalej będę to robiła, bo jajka są potrzebne — mówi pani Jolanta, emerytka. W sobotę na elbląskim targowisku można było kupić najtańsze, najmniejsze jajka po 56 groszy za sztukę. Jeszcze nie tak dawno największe kosztowały czterdzieści parę groszy.
W ostatnim tygodniu sprzedawcy jaj podnieśli ich cenę nawet o połowę. I nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Zapowiadają, że już za kilka tygodni za jedno jajko wiejskie może kosztować nawet ponad złotówkę. Jajecznica dla bogatych Jedno ze stoisk na elbląskim targowisku przy ul. płk. Dąbka cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Klienci chętnie tam kupują jajka, bo mają pewność, że towar jest zawsze świeży. Zwykle ustawia się tam długa, co najmniej kilkunastoosobowa kolejka. W minioną sobotę w ogonku czekało zaledwie kilka osób. Ceny jajek podziałały na klientów jak zimny prysznic. Najmniejsze jajka z fermy kosztowały tu 56 gr, średnie - 62 gr, a duże - 65 gr. Zapytani przez nas klienci zgodnie twierdzili, że nie zamierzają rezygnować z jajek, bo jeść coś trzeba. Jednak sprzedawcy z tego najbardziej obleganego stoiska twierdzą, że po ostatniej podwyżce ceny - o 20 proc. - mają mniej klientów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!