Reklama



Jak chodzi się po Elblągu?

18/01/2013 13:14




Panią Jadwigę spotkaliśmy przy ulicy Kowalskiej. Starsza elblążanka przechodziła właśnie przez oblodzoną jezdnię. Pokonała ją szczęśliwie.


Jednak trzy dni wcześniej, dokładnie w tym samym miejscu, przechodząca przez jezdnię dużo młodsza kobieta nie miała tyle szczęścia.

Mimo że szła bardzo ostrożnie, poślizgnęła się i upadła. Na szczęście nie przejeżdżał w tym czasie żaden samochód. Na szczęście, bo droga hamowania na oblodzonej i bardzo śliskiej jezdni byłaby z pewnością długa.

Ślisko i niebezpiecznie jest i w innych rejonach miasta. Na przykład w okolicach Władysława IV, gdzie również łatwo o wywrotkę. Listę podobnych wydarzeń można ciągnąć dalej. Nasi Czytelnicy skarżą się, że bardzo ślisko i niebezpiecznie jest na przykład na ulicy Grobla św. Jerzego.


Zdaniem Piotra Matuszowa z firmy Skanska (odpowiada ona za zimowe utrzymanie dróg, a także 20 procent chodników w mieście), choć każdy oczywiście ma prawo do swojego zdania, to nie należy jednak dramatyzować. Uważa on także, że opinia o fatalnym stanie dróg jest krzywdząca dla jego firmy.

— Reagujemy na każdy sygnał. Gdy jest telefon, że gdzieś jest ślisko, wysyłamy w to miejsce piaskarkę — zapewnia pracownik firmy Skanska.
Piotr Matuszów przypomina jednak, że w odśnieżaniu jezdni obowiązują pewne reguły. Są one związane choćby z kwalifikacją miejskich ulic do jednej z trzech kategorii kolejności odśnieżania.
— Ulice pierwszej kategorii powinny być odśnieżone w czasie do trzech godzin od ustania opadów śniegu. W przypadku drugiej kategorii ten czas przedłuża się do sześciu godzin, zaś w przypadku ulic trzeciej kategorii - odśnieżamy, gdy taka potrzeba zostanie zgłoszona telefonicznie — wyjaśnia pracownik firmy Skanska.


Przedsiębiorstwo to, jak informuje Piotr Matuszów, do zwalczania skutków zimy dysponuje 9 solarkami i czterema pługami. 
Czy taka liczba wozów (w czwartek na ulicach Elbląga jeździło ich zresztą sześć) jest w stanie sprawić, by po ulicach miasta chodziło się w miarę wygodnie i (co najważniejsze) bezpiecznie?
 Wszystkiego nie można przewidzieć. Nie można też być wszędzie w tym samym czasie.

— Zdajemy sobie sprawę, że są miejsca, w których może chodzić się trudno i w których może być ślisko. Są to na przykład przejścia dla pieszych. Ich pokonanie może być trudnością — przyznaje Piotr Matuszów.
 W czwartek, po naszej interwencji, spotkaliśmy się z pracownikami firmy Skanska przy ulicy Kowalskiej. Piotr Matuszów przyznał, że rzeczywiście jest tu dość ślisko. Jak zapewnił, Skanska zwróci szczególną uwagę na ten rejon miasta (choć, jak zaznaczył, staromiejskie ulice są w drugiej kategorii odśnieżania).
Będzie też trzeba, jak powiedział, rozważyć możliwość posypywania ich solą. Do tej pory tego nie czyniono, gdyż "sól ma niekorzystny wpływ na polbruk".


wch

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama