W Elblągu było prawie tam samo, jak rok temu na Stadionie Narodowym, gdy odwołano mecz Polska - Anglia. Tylko tym razem finał deszczowego zamieszania był lepszy dla kibiców. Ostatecznie piłkarze dwóch elbląskich klubów, Olimpii i Concordii, wybiegli na boisko, by walczyć o punkty. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1.
- To cud, że ten mecz się odbył - mówił po ostatnim gwizdku sędziego Wojciech Grzyb, trener piłkarzy Concordii Elbląg.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!