3,24 promila alkoholu w organizmie miała po zbadaniu alkotestem 38-letnia Jolanta B. Policyjny patrol zatrzymał ją do kontroli wczoraj (28 czerwca), gdy jechała "zygzakiem" motorowerem ulicą Westerplatte w Pasłęku.
Funkcjonariusze postanowili zatrzymać jadący „zygzakiem” motorower. Kierowała nim a właściwie próbowała kierować 38-letnia Jolanta B. Policjanci postanowili sprawdzić jej trzeźwość. Po zbadaniu jej alkotestem okazało się, że ma ona 3,24 promila alkoholu w organizmie. Teraz 38-latka odpowie za jazdę pod wpływem alkoholu. Może jej grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!