Wiecie, jakie to uczucie, kiedy ktoś macha do was na pożegnanie waszą własną ręką? Ja nie wiem, ale to uczucie z pewnością nie jest obce Carmichaelowi - bohaterowi sztuki "Jednoręki ze Spokane" Martina McDonagha, który od 27 lat bezskutecznie próbuje odnaleźć utraconą w młodości dłoń.
"Jednoręki ze Spokane" to błyskotliwe, świetnie skonstruowane przedstawienie, które łączy w sobie czarną komedię, groteskę, parodię, kryminał i trochę dramatu psychologicznego. Zaskakujące zwroty akcji, zmienność nastrojów na widowni, żywe, choć naszpikowane wulgaryzmami dialogi, ciekawe, soczyste postacie - to z pewnością atuty tego spektaklu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!