Jedynka, dwójka. Hamulec. Jedynka, dwójka, trójka. Hamulec. I znowu od początku - jedynka, dwójka (trójka?). Tak jeździ się po Elblągu. I to nie tylko w godzinach szczytu.
— Panie, już nie tylko jeździ się fatalnie, ale czasami nawet z samochodu wyjść nie można — skarży się na korki pięćdziesięcioletni kierowca z Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!