Reklama

Jelonki: Nie chce, żeby rowerzyści zaglądali w jego okna

01/04/2011 15:06





W odległości półtora metra od mojego domu ma biec ścieżka rowerowa. Chcą wykupić ode mnie część podwórza, chociaż po drugiej stronie szosy jest puste pole. Nie wpuszczę ich na moją posesję — mówi Dariusz Łukaszonek, mieszkaniec wsi Jelonki w gminie Rychliki.

— Jesienią ubiegłego roku było zebranie we wsi — tłumaczy Dariusz Łukaszonek. — Geodeci zbierali podpisy pod zgodą na przebudowę drogi. Część się zgodziła. Ja się nie zgodziłem, jak mi powiedzieli, że ścieżka będzie biegła tuż koło mojego domu, że naruszą moje podwórze. 
W styczniu tego roku Dariusz Łukaszonek poszedł do Urzędu Gminy w Rychlikach. Chciał obejrzeć plany nowej drogi. Udostępniono mu je. Z planu, który zobaczył, wynikało, że ścieżka będzie biegła tuż koło jego płotu, nie naruszając jego podwórza ogrodzonego solidnym płotem na kamiennej podmurówce, z kamiennymi słupami. Uspokoił się wtedy, jednak w połowie lutego, kiedy dwie przedstawicielki inwestora przyszły mierzyć jego podwórze i robić wycenę tego, co tam ma, jego spokój zniknął.


— Z ich mapek wynikało, że ścieżka jednak będzie wiodła przez moje podwórze — mówi Łukaszonek. — Z tą nową wersją projektu ja się nie zgadzam. Uważam, że możliwe jest inne rozwiązanie. 
Według pana Dariusza, droga może biec po drugiej stronie szosy, gdzie jest pole, podmokłe na przedwiośniu od kilku lat.

Zdaniem Łukaszonka, zabagnione pole można osuszyć, zakładając tak zwane przepusty, ogromne betonowe rury, które odprowadzałyby wodę rowem do rzeki.



— Czy nie można by przerzucić tej ścieżki na prawą stronę przed moimi budynkami (jadąc od strony Rychlik), pyta Łukaszonek? 

Ścieżka po przeciwnej stronie niż dom 
Zapytaliśmy o to inwestora. Otrzymaliśmy odpowiedź, podpisaną przez dyrektora Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie, Tomasza Szczyglewskiego. 
"Działka nr 134 (własność Dariusza Łukszonka) jest działką zabudowaną — czytamy w odpowiedzi. — Według zatwierdzonego projektu budowlanego na wysokości tej działki znajduje się chodnik prowadzący od wjazdu na tę posesję do najbliższej zatoki autobusowej. Odległość projektowanego chodnika od budynku mieszkalnego pana Łukaszonka wynosi ok. 10 m. Ścieżka rowerowa na tym odcinku przebiega po przeciwnej stronie niż jego dom." 


— Dyrektor pisze, że ścieżka będzie biegła po przeciwnej stronie niż mój dom. To dlaczego panie mierzyły moją posesję, informowały, że inwestor wejdzie na moje podwórko na jakieś trzy metry i mówiły o odszkodowaniu? — zastanawia się Dariusz Łukszonek. 
"Projektowany ciąg pieszo-rowerowy biegnie po prawej stronie drogi nr 527 Rychliki - Jelonki — czytamy dalej w odpowiedzi Tomasza Szczyglewskiego. — Po drugiej stronie drogi znajdują się elementy odwodnienia drogi, a tereny są bardzo podmokłe i posadowienie tam ścieżki rowerowej byłoby nieracjonalne.

Według wszystkich wariantów przebiegu drogi rozpatrywanych na etapie konsultacji społecznych ciąg pieszo-rowerowy zawsze był projektowany po prawej stronie drogi, tak jak to ujęto w zatwierdzonym decyzją ZRID projekcie budowlanym."
Kiedy nasza reporterka oglądała teren 22 marca, woda na polach znajdowała się nie tylko po prawej stronie, naprzeciwko domu Łukaszonka, ale również po lewej stronie, przed jego zabudowaniami.

kk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama