Reklama

Jerzy Fiłonowicz: Sercem jestem z Olimpią i wierzę, że się utrzyma

17/10/2011 18:35

Kilka lat temu był drugim trenerem Olimpii Elbląg. Dziś zaprzecza by Olimpia była tonącym Titanicem i jako kibic żółto-biało-niebieskich uważa, że Olimpia jest w stanie utrzymać się w pierwszej lidze. Mowa o Jerzym Fiłonowiczu, który sporą część swojego życia, jako piłkarz i jako trener, poświęcił właśnie elbląskiej drużynie.

Kilka lat temu był pan drugim trenerem Olimpii Elbląg. Czy dziś jako człowiek obserwujący dokonania tej drużyny z nieco innej perspektywy uważa pan, że Olimpia jest jak Titanic, który zderzył się z górą lodową i nieubłaganie tonie, pukając tym samym do drzwi II ligi?
Śp. Kazimierz Górski mawiał przecież, że: " Dopóki póki piłka w grze, wszystko jest możliwe", więc nie wolno się poddawać. Titanic nie jest według mnie najlepszym porównaniem, bo Titanic utonął, a Olimpia jeszcze może się uratować. Myślę, że zarząd podejmie odpowiednie kroki, żeby uratować zespół przed spadkiem. Jako kibic Olimpii uważam, że jest w stanie utrzymać się w pierwszej lidze, ale do tego potrzebne są radykalne zmiany.

"Nie wyobrażam sobie, by po wywalczonym awansie, przy tak krótkim okresie przygotowawczym, dokonywano tak dużych zmian. Jeżeli drużyna wywalczyła awans to znaczy, że była w II lidze najlepsza i coś sobą reprezentowała. Wystarczyło utrzymać skład i uzupełnić go najwyżej o dwóch-trzech zawodników wysokiej klasy" - to słowa byłego trenera elbląskiego zespołu, Tomasza Arteniuka z udzielonego niedawno wywiadu dla serwisu dwadozera.pl. Zgadza się Pan z ex trenerem Olimpii??
Zgadzam się i tak właśnie powinno to wyglądać. Dziś w Olimpii nie ma już mojej osoby nie ma Tomasza Arteniuka i będę mówił to głośno, że jest to naprawdę bardzo dobry trener i to trener z wysokiej półki. Myślę, że gdyby trener Arteniuk został w Elblągu, to wielu piłkarzy nie odeszło by z tego klubu. Inaczej by to wtedy wyglądało, a Olimpia była by w innym miejscu w tabeli. Kibice na pewno byliby zadowoleni i przychodziło by ich na stadion więcej niż w tej chwili, bo teraz się odwrócili, a wręcz przeszkadzają. Sobotni mecz bez kibiców, to nie jest coś fajnego dla piłkarzy, no ale po tym co się ostatnio stało przed budynkiem klubowym kibice na to zasłużyli.

Gdyby był pan na miejscu Grzegorza Wesołowskiego, to pozostałby na tym tonącym elbląskim okręcie, niczym orkiestra na Titaniku, która grała do ostatnich chwil, czy jednak przekazał by stery komuś innemu z nadzieją, że uda się jeszcze coś zrobić?
Z tonącego okrętu ostatni schodzi kapitan, a kapitanem jest trener. To zarząd musi ocenić i to szybko czy dany trener jest w stanie jeszcze coś zrobić, czy nie. Kwestia teraz dogadania się, bo kontrakt można rozwiązać tylko za porozumieniem stron. No i trzeba też znaleźć nowego trenera, który wniesie coś nowego, żeby Olimpię uratować.

Nie tak prezes, trener, zarząd klubu i kibice wyobrażali sobie ten historyczny sezon w pierwszej lidze. Uważa pan, ze Olimpia nie dojrzała na tyle by grać na poziomie pierwszoligowym?
Z zawodnikami którzy obecnie stanowią elbląski zespół można wygrywać w pierwszej lidze. Do końca rundy pozostały trzy mecze. W zimowym okienku transferowym będą potrzebne wzmocnienia, trzeba będzie poukładać to. Dużo meczy trzeba będzie wygrać, by uratować Olimpię, bo powrót do drugiej ligi, nie będzie przecież niczym wesołym. Uważam, ze Olimpia jest wstanie grać na poziomie pierwszej ligi. Widziałem kilka meczy i zespoły które przyjeżdżają do Elbląga, nie prezentują piłki na wyższym poziomie i tak naprawdę każdy z każdym może wygrać.

Wiem, że kilka lat temu odszedł pan z Olimpii ze względu na brak porozumienia z ówczesnym trenerem żółto-biało-niebieskich, Tomaszem Arteniukiem. Obecnie w Olimpii nie ma asystenta. Czy dziś wyobraża pan sobie powrót na Agrykola 8?
Mój ojciec mawiał kiedyś, ze do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy. Sercem jestem z Olimpią, kibicuję temu zespołowi, ale już nie ma powrotu. Obecnie jestem trenerem w Łęczu. Coś chcę jeszcze w życiu osiągnąć. Nawet z takim klubem jak Sokół Łęcze.

Czego życzyłby pan nowemu szkoleniowcowi Olimpii?
Życzyłbym by udało się utrzymać Olimpię w I lidze. Będzie pewnie potrzebne szczęście, bo żeby wygrywać potrzebni są nie tylko dobrzy zawodnicy, ale też szczęście. Będzie nowi szkoleniowiec, będą też pewnie nowi zawodnicy i myślę, że Olimpia się utrzyma.
Rozmawiał Mateusz Misztal
klasa medialna, II LO w Elblągu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama