Dalsze dyskusje nie były potrzebne. Demokracja nie polega na tym, że wszyscy muszą zgadzać się na to samo. Każdy ma swoje poglądy. Uchwały były przygotowywane od miesięcy i to był najwyższy czas na konfrontacje w głosowaniu — mówi Jerzy Wcisła, przewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu, o przebiegu ostatniej sesji.
— Wtorkowa sesja była wyjątkową. Po pierwsze został pobity rekord długości jej trwania, a po drugie ze względu na zawartość, czyli ilość uchwał i ich znaczenie dla miasta i mieszkańców. Ze strony opozycji pojawiają się głosy o niepotrzebnym pośpiechu w uchwalaniu prawa. Czy rzeczywiście nie można było przełożyć części projektów na kolejną sesję?Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!