Reklama

Jerzy Wcisła z Elbląga kandydatem na wojewodę?

18/10/2011 13:13

Mimo bardzo dobrego wyniku wyborczego PSL na Warmii i Mazurach, wcale nie jest pewne, że ludowcy utrzymają fotel wojewody. Z naszych informacji wynika, że o to stanowisko walczy Platforma Obywatelska. I niewykluczone, że obejmie je polityk z Elbląga.

Fotel wojewody miałby być rekompensatą za utratę przez elbląską Platformę mandatu senatora. Z naszych informacji wynika, że głównym kandydatem na to stanowisko jest Jerzy Wcisła. Wcisła początkowo był wystawiony przez PO jako kandydat do senatu. Ostatecznie władze partii zdecydowały, że zastąpił go Witold Gintowt-Dziewałtowski, były polityk SLD.





Decyzja o zdjęciu z listy polityka z elbląskiej PO i zastąpienie go byłym działaczem lewicy ostatecznie okazała się skutecznym posunięciem władz partii. Witold Gintowt-Dziewałtowski zdobył mandat do senatu. 
Decyzja te zbulwersowała jednak lokalnych polityków, a część kół Platformy chciała się rozwiązać. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, zarząd partii - aby udowodnić, że Elbląg liczy się na mapie politycznej kraju i nie jest odtrącany - wyszedł z propozycją rekompensaty. Padły rzekomo trzy propozycje. Miał to być fotel wojewody dla polityka z Elbląga, stanowisko w departamencie dróg wodnych w Ministerstwie Infrastruktury lub miejsce w zespole zajmującym się drogami wodnymi. Niewykluczone, że zespół miałby również swoją siedzibę w Elblągu. O konkretach być może będziemy wiedzieli w przyszłym tygodniu. Wtedy miałoby dojść do spotkania lokalnych polityków PO z Grzegorzem Schetyną. 



Jerzy Wcisła nie chciał komentować tych informacji.
— Pewne przymiarki są, ale za wcześnie mówić o szczegółach — stwierdził.



Lista potencjalnych kandydatów na stanowisko wojewody jest dość długa. Ostatnio znalazło się na niej również nazwisko starosty kętrzyńskiego i wiceszefa PO na Warmii i Mazurach Tadeusza Mordasiewicza. Pogłoski o jego kandydaturze są zaskakujące, bo burzyłaby dotychczasowy podział władzy między koalicjantami (marszałek z PO, wojewoda z PSL). Czy Platforma ma zakusy na oba fotele?


— Chcemy powalczyć o to stanowisko — zapowiada otwarcie członek ścisłego kierownictwa PO w regionie.
Czy nasze informacje się potwierdzą - czas pokaże. Pewne jest natomiast, że ludowców łatwo nie zrezygnują ze "swojego" wojewody.
— To byłoby dziwne zważywszy na nasz dobry wynik wyborczy w regionie — uważa działacz władz wojewódzkich PSL.


Jego zdaniem, nawet jeśli wojewoda miałby być z PO, to raczej nie będzie to Mordasiewicz z Kętrzyna.


— Starosta to marszałkowskie skrzydło w regionalnej PO, a teraz karty rozdaje skrzydło poselsko-senatorskie — tłumaczy. — Prędzej wojewodą mógłby zostać obecny wicewojewoda Jan Maścianica czy też może Adam Żyliński, który nie dostał się do Sejmu. Obaj są z Platformy.



— To, że Platforma chce powalczyć o wojewodę, to ja to rozumiem, ale czy wygra, tego nie wiem. Nic nie jest przesądzone — mówi poseł Stanisław Żelichowski, lider PSL na Warmii i Mazurach. I podkreśla: — Przysługuje nam trzech wojewodów i będziemy wszystko robili, by w naszym województwie zachować stanowisko wojewody. Nie widzę powodów, żeby było inaczej.
Czy obecny wojewoda, Marian Podziewski, utrzyma się w fotelu? 


— W tym kierunku będę zmierzał — zapewnia poseł Żelichowski.
 Przyznaje, że ludowcom zależy też na posadach wiceministrów. Według naszych informacji wojewodę Podziewskiego przymierza się do fotela wiceministra spraw wewnętrznych. Wśród ludowców, którzy mogliby go zastąpić na jego stanowisku, wymienia się Gustawa Marka Brzezina, wójta gminy Ostróda, oraz Witolda Wróblewskiego, członka zarządu województwa, byłego wiceprezydent Elbląga. Z Witoldem Wróblewskim nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama