Reklama

Jesteśmy z Wami już 10 lat!

18/03/2011 10:40

Dziennik Elbląski obchodzi swoje dziesiąte urodziny. Pierwszy numer ukazał się 19 marca 2001 roku. Za te wspólne 10 lat chcielibyśmy serdecznie podziękować naszym Czytelnikom. To dzięki Wam i dla Was istniejemy!

Ingrid Hintz-Nowosad, szefowa redakcji



"Dziennik Elbląski" to dokładnie 1/4 mojego życia. Mam to szczęście, że lubię to co robię i jeszcze mi za to płacą. Choć zawód dziennikarza do łatwych nie należy. Cenne i warte zapamiętania są te chwile, kiedy widzę, że naszej redakcji udaje się zrobić coś dobrego: pomóc Czytelnikowi, zainicjować fajną akcję, przypilnować urzędników, którzy czasami zapominają, że to oni są dla ludzi, a nie odwrotnie. "Dziennik Elbląski" - to fantastyczny zespół ludzi, którym z tego miejsca mówię: wielkie dziękuję za wspólną pracę. I życzę sobie i nam wszystkim kolejnych prawdziwych i ważnych tematów.

Arkadiusz Kolpert, 
sekretarz redakcji 



Dobrze, niech będzie. Przyznaję się, chociaż przychodzi mi to z trudem. W redakcji do dzisiaj śmieją się, że jestem autorem najpoważniejszej ortograficznej wpadki w historii "Dziennika Elbląskiego". W pośpiechu, kończąc gazetę, "puściłem" na pierwszej stronie bród zamiast brud. Dzisiaj, przy okazji, jeszcze raz przepraszam. A także za inne wpadki mojego autorstwa. Bo przecież każde działanie człowieka jest obarczone ryzykiem błędu. 
Do naszej redakcji na Starym Mieście przychodzę od prawie 10 lat - bez dwóch miesięcy. I wciąż, niezmiennie z wielką radością, co czasami oznajmiam swoim koleżankom i kolegom głośnym śpiewem przy porannej kawie. Właśnie, tu i teraz jest właściwe na to miejsce - to też, proszę, niech mi wybaczą. Ja lubię tę robotę.

Barbara Szyłak
, menadżer Dziennika Elbląskiego

10 lat temu byłam rok przed rozpoczęciem pracy w "Dzienniku Elbląskim". Miasto wyglądało inaczej, moje dzieci były jeszcze w szkole podstawowej, a nasza gazeta była krótko po poważnych zmianach. Na Rybackiej 35 spotkałam zespół ludzi Dziennika Elbląskiego.
Razem tworzymy tą gazetę.
Zarządzam sprzedażą reklam i ogłoszeń.


Ania Dawid
, wydawca on-line



Do zespołu redakcyjnego Dziennika Elbląskiego dołączyłam niedawno - w grudniu 2009 roku. Ani razu nie żałowałam swojej decyzji odejścia z urzędu, gdzie moja dusza umierała pomiędzy segregatorami. Prowadzę nasze serwisy online. To zajęcie do najłatwiejszych nie należy, ale może dać dużo satysfakcji. 
Jaka jestem prywatnie niech pozostanie tajemnicą. Zapraszam wszystkich na naszą stronę dziennikelblaski.wm.pl!

Rafał Maliszewski
, redaktor


W "Dzienniku Elbląskim" pracuję — z niewielką przerwą — od 2006 roku. Cieszę się, że dzisiaj mogę świętować jego dziesięciolecie.
Ludziom spoza branży, praca dziennikarza kojarzy się jedynie z pogonią za newsem. Jest w tym sporo racji. Zajmując się tematami społecznymi, politycznymi, czy interwencyjnymi z pewnością przez te lata, podobnie jak moi koledzy i koleżanki, "naraziłem się" kilku osobom. Ale jest i druga strona medalu. Udało nam się pomóc mieszkańcom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji i u nas szukali przysłowiowej, ostatniej deski ratunku. I mam nadzieję, że tych drugich było więcej. A to daje najwięcej satysfakcji w tym zawodzie.


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=WVLRE93JSJA[/youtube]



Witold Chrzanowski
, redaktor




— W gazecie jestem od jej powstania. Dwa lata temu powróciłem jednak z czasowej emigracji w Braniewie do rodzinnego Elbląga. Odnowiłem znajomości, kontakty; poczułem się jak w wielkim mieście (Elbląg jest prawie dziesięciokrotnie większy od Braniewa). W "Dzienniku Elbląskim" zajmuję się tym, co interesuje mnie również najbardziej prywatnie - polityką i sprawami społecznymi. Czas wolny (jeżeli jest) najchętniej spędzam z rodziną i książkami. Lektura tych ostatnich nie przeszkadza temu, że pod koniec dnia (pracy) przyglądam się podejrzliwie wyrazowi "góra". Czy to aby na pewno pisze się przez "ó"?

Katarzyna Szustek, 
specjalista do spraw reklamy



Do gazety trafiłam prosto...... z wykopalisk! Przyszłam na chwilę, a zostałam 15 lat. Z "Dziennikiem Elbląskim" związana jestem od pierwszego wydania. Zajmuję się sprzedażą powierzchni reklamowej w wydaniu papierowym i internetowym naszej gazety. Praca w biurze reklamy to przede wszystkim kontakty z ludźmi, a te powodują wiele zabawnych sytuacji. Ale to już inny temat....


[gallery=4]12189[/gallery]


Jarek Grabarczyk, 
redaktor


Kiedy przychodził na świat w zaadaptowanej na salę porodową redakcji, byłem jednym z tych, którzy trzymali matkę za rękę. Jednym z wielu, bo "Dziennik Elbląski" (tak dano noworodkowi na imię) okazał się wielkim sukcesem, a sukces - jak wiadomo - ma zawsze wielu ojców... To było rzeczywiście cudowne dziecko - żadnego tam raczkowania czy coś, chłopak od razu twardo stąpał po ziemi, dorastając w ekspresowym tempie... Byłem przy nim, gdy przechodził chrzest, prawdziwą szkołę życia, pierwsze problemy na rynku i rozczarowania. Widziałem, jak zmieniał się dla czytelników, jak rozglądały się za nim nie tylko panie w średnim wieku czy seniorki, ale także studentki i nastolatki ze szkół.... Dzisiaj kończy dziesięć lat, a ja ciągle przy nim jestem, dopisując kolejne karty jego historii...

Elwira Kowalska, 
specjalista do spraw reklamy



Specjalista do spraw reklamy….. to w praktyce: handel, transakcje, kontrakty, umowy, spotkania, rozmowy, negocjacje itd. itd.……. to właśnie to w czym czuję się dobrze.
Taki tryb życia prowadzę już 15 lat, zdarzały się różne śmieszne i łzawe historie, jednak wszystko neutralizuje duże poczucie humoru i obecność grona sympatycznych koleżanek.
„Dziennik Elbląski” od prawie dwóch lat posiada serwis internetowy co pozwoliło nam handlowcom poszerzyć wiedzę i ofertę handlową dla reklamodawców.
Życzę wszystkim naszym klientom szybkiego odbicia od skutków kryzysu.



Natasza Jatczyńska, 
dziennikarz



Te 10 lat jest jednocześnie prawie 10 latami również mojego życia. Mam jednak nadzieję, że przez ten czas, dla wielu elblążan "Dziennik Elbląski" stał się tak ważny jak dla mnie. Im przecież dostarczał wiadomości, czasami ciekawych lub radosnych, a czasami smutnych czy wstrząsających. Mnie pozwolił dorosnąć i czegoś się nauczyć. Zawsze najbardziej dziwi mnie, że tyle tak różnych osobowości, skupionych w jednym miejscu, potrafi ze sobą współpracować i nie tylko nie pozabijać się przy tym, ale nawet darzyć się sympatią. Zdarzały się sytuacje stresując i podbramkowe. Jednak zawsze, w efekcie powstawała gazeta, po którą mogliście rano iść do kiosku.

Karolina Śluz, 
dziennikarz



Do "Dziennika Elbląskiego" trafiłam w momencie, kiedy wydawało mi się, że moja krótka dziennikarska droga dobiegła końca. Miałam za sobą trzy lata pracy w jednym z elbląskich portali internetowych. Od grudnia ubiegłego roku współpracuję z najlepszymi elbląskimi dziennikarzami. Tym samym każdego dnia przechodzę intensywny kurs dziennikarstwa połączony z obozem przetrwania. Mogę więc powiedzieć, że moja historia związana z "DE" jest równie jak intensywna jak krótka.


Asia Kubicka
, specjalista ds. reklamy



Zawsze powtarzałam, że nigdy nie będę pracowała jako handlowiec....... i oto jestem!!! — pracuję w biurze reklamy już czwarty rok. Jestem najmłodsza w tym zespole i mam najkrótszy staż.
W tej pracy trzeba z klientami negocjować, negocjować i jeszcze raz negocjować, robić oferty, jeździć do klientów na spotkania przy kawce i sprzedawać.
Cały czas konkurencję monitorować, czasami też trzeba kawę zaparzyć jak się koleżankom nie chce ruszyć — no i muszę przyznać, że jest OK!.



Agnieszka Wojciechowska, 
inspektora ds. promocji i sprzedaży gazet



Pracuję w spółce Edytor już ponad 11 lat z krótką przerwą spowodowaną wyjazdem. Z "Dziennikiem Elbląskim" jestem związana od początku jego powstania. Pracuję na stanowisku inspektora ds. promocji i sprzedaży gazet. Dbam o to, aby w punktach sprzedaży nie zabrakło "Dziennika Elbląskiego". Bardzo lubię kontakt z ludźmi, a moje usposobienie pomaga mi szybko nawiązywać kontakty. Bardzo lubię moją pracę, więc Czytelnicy kupujcie "Dziennik Elbląski", abym nadal mogła ją wykonywać :-)

Jerzy Kuczyński
, dziennikarz sportowy



Z dziennikarstwem sportowym związany jestem od ponad 40 lat. Pracowałem w redakcjach "Głos Zamechu", "Nowego Głosu Elbląga" "Głosu Wybrzeża" "Przeglądu Sportowego". Byłem współpracownikiem Polskiej Agencji Prasowej. Za całokształt pracy dziennikarskiej wyróżniony zostałem nagrodą specjalną prezydenta Elbląga w 2009 roku. Przez ostatnie 10 lat od momentu powstania "Dziennika Elbląskiego" współpracuję z tą redakcją, którego, przez kilka lat szefem był Tomasz Gliniecki, a obecnie Ingrid Hintz-Nowosad.

Ryszard Biel
, fotoreporter



Od dwunastu lat współpracuję z firmą "Edytor". Z "Dziennikiem Elbląskim" związany jestem od dnia powstania gazety i pracuję tu dzisiejszego dnia.


Ewa Karolak
, specjalista do spraw reklamy



W prasie od ponad 12 lat, a tym samym od dnia narodzin Dziennika Elbląskiego. Myśląc o swojej pracy w gazecie cisną mi się na usta słowa piosenki: „ Co ja robię tu, co ty tutaj robisz? ”. Chaos, hałas — warunki, w których nie powinnam funkcjonować. A jednak! Ciągle tu jestem! Wszystko co się dzieje w biurze reklamy sprawia, że czuję się jak „ryba w wodzie”, bo wykorzystuję swoje wrodzone cechy, a zmiany technologiczne jaki są wprowadzane przez nasze wydawnictwo dopingują do ciągłego rozwoju i nauki.
Z okazji 10 jubileuszu „Dziennika Elbląskiego” życzę sobie i moim „reklamowym” koleżankom, żeby nasi reklamodawcy szybko pożegnali skutki kryzysu, wrócili do dobrej, starej tradycji częstych spotkań biznesowych i realizowania długotrwałych kontraktów.


Renata Ogińska, 
sekretarka




Co zrobić, by każdy dzień był udany? Najlepiej rozpocząć go od uśmiechu i dobrego nastawienia, ja tak robię. Taki sposób na życie przydaje mi się również w mojej pracy.
Lubię to co robię, lubię kontakt z ludźmi. Zwykły dzień w pracy rozpoczynam od przeglądania "Dziennika Elbląskiego", tak mam już od sześciu lat. Jestem na pierwszej linii ognia w recepcji, jestem pierwszą osobą w kontakcie z Czytelnikiem, który przychodzi do redakcji.
Z najwierniejszymi Czytelnikami znam się od lat.

Ela Bartnicka
, specjalista ds. reklamy



Szlify zdobywałam w "Dzienniku Bałtyckim" ... (bardzo dawno temu...)
 Potem Olsztyn stał się "stolicą" i tak rozpoczęła się moja przygoda z ... "Dziennikiem Elbląskim"...
i tak już 10 lat... w reklamie...doradzam, negocjuję, projektuję...

Piotr Kajmer
, fotoreporter



Co mnie tu trzyma? Chyba to, że w tej profesji nie ma czasu na nudę i bezczynność. Każdego dnia coś się dzieje. Stare, znane miejsca, ludzie, ich codzienne radości i problemy zawsze wyglądają inaczej. Mimo upływu lat nie mogę powiedzieć, że to już było. Wszystko co nas otacza jest w ciągłym ruchu. Każdego dnia świat wygląda inaczej niż wczoraj. I chyba dlatego pędzę z jednego krańca miasta na drugi, by - bardzo często - być "jednocześnie" w dwóch różnych miejscach. W myśl zasady, że 
żywe musi się ruszać. Wszak ruch to zdrowie. 


Krystyna Błońska
, specjalista ds. reklamy, biuro ogłoszeń




Z "Dziennikiem Elbląskim" związana jestem od początku. Najpierw pracowałam w redakcji — na górze, teraz jestem w Biurze Ogłoszeń i Reklamy -na dole!
Wyglądałoby na to, że spadam coraz niżej, ale w tym przypadku było akurat odwrotnie.
Miałam kiedyś taką wpadkę (każdemu się zdarzają) - dobrze, że nie jestem chirurgiem. Zaplanowałam klientowi omyłkowo ogłoszenie o sprzedaży domu do rubryki "Oddam za darmo". Nie nadążał odbierać telefonów.........


Karolina Krajewska, 
dziennikarz



Z "Dziennikiem Elbląskim" jestem związana od początku jego istnienia, okrągłe dziesięć lat. Wcześniej pracowałam w wielu różnych firmach. Tutaj zagrzałam miejsca najdłużej, bo nie nudzę się w pracy. Były nawet momenty podnoszące poziom mojej adrenaliny do granic wytrzymałości, a mianowicie wyjazd do Iraku w charakterze korespondentki wojennej, wysłanniczki "Dziennika Elbląskiego". Ale i na miejscu nie brakuje ciekawych ludzi i zdarzeń. Uważnie się im przyglądam, opisuję. Bawię się w pracy i jeszcze mi za to płacą. Nie męczę się wykonując to zajęcie. Okazuje się jednak, że ta moja praca przynosi też pożytek. Jest mi niezwykle przyjemnie, gdy ludzie mówią mi, że moje pisanie w czymś im pomogło, że dzięki "Dziennikowi Elbląskiemu" załatwili swoją sprawę, z którą borykali się wcześniej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama