Sezon na grypę kończy się przecież, co przypomina Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu, dopiero pod koniec marca.
— Dziecko zaczęło gorączkować, skarżyło się też na ból gardła. Bałam się, czy to nie grypa, dlatego zaraz poszłam z synkiem do pediatry — mówi pani Agata, trzydziestoparoletnia elblążanka. — Po badaniu okazało się, że było to na szczęście tylko przeziębienie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!