Kilka lat temu mąż zrobił zadłużenie w Dialogu. Jakiś czas temu spłaciliśmy jak nam się wydaje większość tego długu. Teraz jednak o jego spłatę dobija się do nas już kilka firm windykacyjnych — opowiada nasza Czytelniczka. Przyznam szczerze, że już nie wiemy, komu i ile pieniędzy oddać.
"Żeby pomóc wam spędzić Święta Bożego Narodzenia w spokoju i pozbawionej trosk atmosferze oraz wejść w Nowy Rok z poczuciem rozwiązania wszelkich zaległości przygotowaliśmy propozycję świątecznej ugody" tak zaczyna się ostatnie pismo od agencji windykacyjnej, które tuż przed świętami dostał pan Marcin.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!