Reklama

K. Rosłaniec: Film "Baby Blues" opowiada o 17-letniej mamie

03/07/2011 11:29

Katarzyna Rosłaniec to zdolna reżyserka młodego pokolenia. Do Elbląga przyjechała, żeby nagrać jedną ze scen do swojego nowego filmu pt. "Baby Blues". W przerwie między zdjęciami znalazła czas, żeby porozmawiać z elbląskimi dziennikarzami.

— Jak trafiliście państwo do Galerii EL?
— Nie mam zielonego pojęcia. To miejsce znalazły moje kochane dziewczyny z kierownictwa produkcji.

— Jak wrażenia?
— Przyjechaliśmy tutaj, bo szukaliśmy wnętrza kościoła. To, co nas zaskoczyło, to empora. Gdy przyjechaliśmy na dokumentację, nie było jej. Gdy przyjechaliśmy na zdjęcia, to wszyscy się mocno zdziwili, bo to miało być wnętrze prawdziwego kościoła. Tak też Galerię EL będziemy pokazywali. I jako kościół Galeria EL się sprawdza.

— Czy scena, którą kręcicie w Galerii EL, będzie kluczowa?
— Nie ma czegoś takiego, jak scena kluczowa. Scena przede wszystkim będzie atrakcyjna wizualnie.

— Proszę powiedzieć, o czym jest film "Baby Blues"?
— Film opowiada o 17-letniej mamie. Dziewczyna postanawia urodzić dziecko, bo uważała, że fajnie będzie mieć dziecko. A tak naprawdę jest sama, nikt jej nie kocha i ona nie ma kogo kochać. Rodzi więc sobie dziecko, które da jej miłość.

— Trudniej było nakręcić "Galerianki"?
— Czy trudniej? Film "Baby Blues" jest dużo lepiej przygotowany. Jestem bardziej świadoma tego, co robię, dlatego trudniej chyba nie jest. Za to kosztuje mnie to więcej pracy.

— Dzięki filmowi "Galerianki" powszechny stał pewien problem społeczny. Czy w przypadku "Baby Blues" będzie podobnie?
— Nie chciałabym, żeby tak było. W założeniu "Baby Blues" to historia jednej dziewczynki - Natalii i tyle. W "Galeriankach" starałam się obiektywnie spostrzec, że jest coś takiego, są takie dziewczyny. To był film o zjawisku. "Baby Blues" absolutnie taki nie jest. On od środka jest filmem o 17-letniej dziewczynie.

— Jak wyglądał casting do filmu "Baby Blues"? Czy to prawda, że pani osobiście wybrała kandydatów do głównych ról?
— Obejrzanych zostało 8 tysięcy zdjęć, osobiście przejrzałam ich 500. Jest to trudne, trwało 7 miesięcy.

— Scena nagrywana w Elblągu to ostatni dzień zdjęciowy?
— Tak. Może tego nie widać, ale jesteśmy z tego powodu bardzo smutni.

— Kiedy film będzie można obejrzeć w kinach?

— W przyszłym roku. Nie wiemy jednak, kiedy dokładnie. Chcemy celować w zimę, w okolice Walentynek.
Rozmawiała Karolina Śluz

Katarzyna Rosłaniec urodziła się w 1980 roku w Malborku. Ukończyła ekonomię na Uniwersytecie Gdańskim, reżyserię w Warszawskiej Szkole Filmowej oraz kurs fabularny w Mistrzowskiej Szkole Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy. Jest reżyserem i autorką scenariusza kontrowersyjnego i wielokrotnie nagradzanego (m.in. za najlepszy debiut reżyserski XXXIV Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni) filmu pt. "Galerianki". Rosłaniec poruszyła w nim problem prostytucji wśród nieletnich dziewcząt.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama