Reklama


„Kacper” odpowie z wolnej stopy



09/11/2010 16:34

Sąd nie uwzględnił odwołania prokuratury, która domagała się aresztu tymczasowego dla Marcina K. pseudonim Kacper. Oskarżony o groźby karalne mężczyzna, który półtora tygodnia temu został postrzelony przez ochronę jednego z elbląskich lokali, będzie odpowiadał z wolnej stopy. 





Przypomnijmy: w sobotę 30 października ochroniarz jednej z elbląskich dyskotek postrzelił 35-letniego Marcina K. w nogę. W obronie własnej, ponieważ napastnik groził mu nożem. Policja i prokuratura wystąpiły do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie sprawcy. Tymczasem sąd uznał, że areszt nie jest konieczny. Mężczyzna został zwolniony za kaucją w wysokości 15 tys. złotych. Wprawdzie groźby karalne są zagrożone karą do dwóch lat więzienia (areszt tymczasowy jest stosowany zwykle wobec sprawców przestępstw zagrożonych wysokimi karami), ale zdaniem prokuratury w tym konkretnym przypadku zastosowanie tego środka było zasadne, dlatego śledczy odwołali się od decyzji sądu.


— Naszym zdaniem zachodzi tu obawa mataczenia — informował prokurator Sławomir Karmowski. — Sprawca może wywierać presję na świadków, by nie obciążyli go zeznaniami. 
Dzisiaj (9.11) elbląski sąd rozpatrywał odwołanie prokuratury. W trakcie tego posiedzenia mecenas Tomasz Borzdyński złożył obszerne wyjaśnienia, z których wynikało, że tymczasowe aresztowanie Marcina K. nie jest konieczne. Przede wszystkim ze względu na jego stan zdrowia.


— Mój klient został poważnie ranny w nogę (ma znaczny ubytek kości, lekarze musieli wszczepić mu specjalny implant-red.), nie może chodzić i czeka go dwuletnia rehabilitacja — informował podczas wczorajszego posiedzenia sądu Tomasz Borzdyński, obrońca Marcina K. — Leży w szpitalu i będzie mógł uczestniczyć w czynnościach sądu i prokuratury jedynie przebywając w Elblągu. 
Poza tym szereg czynności w tej sprawie śledczy już wykonali.
— Wszyscy świadkowie zostali już przesłuchani, a mój klient przyznał się do winy i również złożył w tej sprawie wyjaśnienia — mówił mecenas Borzdyński. — Poza tym przeprosił za swoje zachowanie i wyraził chęć pojednania się, dlatego nie zachodzi obawa matactwa w sprawie. 


Ostatecznie sąd zdecydował, że 35-latek pozostanie na wolności. 
Marcin K. to jeden z głównych oskarżonych w procesie gangu Jana R. pseudonim Kulawy. Prokuratura w tamtym procesie postawiła mu m.in. zarzut udziału w dwóch zabójstwach ze szczególnym okrucieństwem. 35-latek przed kilkoma miesiącami wyszedł z aresztu. Sąd Apelacyjny w Gdańsku zdecydował, że w przypadku Kacpra i dwóch innych oskarżonych areszt, po wpłaceniu 800 tys. zł kaucji, może być zamieniony na dozór policyjny (wszystkie czynności procesowe w tamtej sprawie zostały już wykonane). Tak wysoką kaucję zdołał zebrać jedynie Marcin K.

rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama