To były ciężkie czasy, wszyscy byli inwigilowani, ciągani przez Służbę Bezpieczeństwa i szykanowani — mówi Adam Jerzy Piechota, który jako jeden z dwóch kandydatów Sojuszu Lewicy Demokratycznej do Rady Miejskiej Elbląga, przyznał się do współpracy z organami bezpieczeństwa PRL.
W 1978 r. Piechota pracował ("zajmowałem się transportem" - wyjaśnia) w jednym z zakładów branży rolniczej. Właśnie wówczas zainteresować się miała elbląska Służba Bezpieczeństwa.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!