Reklama

Karol Rutkowski: mamy szansę zdobyć awans do III ligi

10/02/2012 08:43

Chcemy, żeby wiosną nasza gra była skuteczniejsza, bo nie straciliśmy szans na włączenie się do walki o awans — mówi Karol Rutkowski, piłkarz Barkasa Tolkmicko.

Karol Rutkowski od początku swojej kariery jest związany z Barkasem Tolkmicko. W ubiegłym roku awansował z zespołem do IV ligi. Ten sukces docenili Czytelnicy Dziennika Elbląskiego, których głosy dały młodemu piłkarzowi czwarte miejsce w plebiscycie na 10 Najpopularniejszych Sportowców Ziemi Elbląskiej i Braniewskiej 2011 roku.


— Gratuluję dobrego miejsca w plebiscycie. 

— Na początek chcę podziękować redakcji Dziennika Elbląskiego, która nominowała mnie do tego plebiscytu. Przez cały czas głosowania bacznie śledziłem wyniki i moim marzeniem było dostać się do "złotej" dziesiątki. Jak się okazało znalazłem się tuż za podium, co jest dla mnie olbrzymim sukcesem. Impreza była wspaniała. Spotkałem się z reprezentantami kilku dyscyplin sportowych, wśród których był mój kolega z ławki szkolnej - Kamil Kopycki.

— Razem z Barkasem Tolkmicko awansowałeś w poprzednim roku do IV ligi. Jak oceniasz pierwszą część sezonu? 

— Jesienią zdobyłem 12 bramek. Jeśli chodzi o ilość zdobytych punktów przez zespół i miejsce w tabeli, to mogłoby być lepiej. Jesteśmy na czwartym miejscu w tabeli, debiutujemy w IV lidze, więc ten wynik jest zadowalający. Mamy ambicję, aby wiosną nasza gra była skuteczniejsza, bo nie straciliśmy szans na włączenie się do walki o awans.


— Do III ligi awansują dwa zespoły...

— Myślę, że jeżeli zdobędziemy w pierwszych trzech meczach rundy wiosennej komplet dziewięciu punktów, to będziemy mogli realnie myśleć o awansie. Już na otwarcie wiosny zagramy na wyjeździe z także walczącym o awans Sokołem Ostróda. To będzie dla nas pojedynek za sześć punktów. Niezależnie od jego wyniku broni nie złożymy i będziemy walczyli do końca.


— Do waszej drużyny dołączy jeden z najlepszych snajperów w III lidze Łukasz Wolak z Zatoki Braniewo. Z nim będzie łatwiej zdobywać punkty.

— To jest bardzo duże wzmocnienie zespołu. Jednak na ten sukces musi zapracować cała drużyna. Tworzymy fajny, zgrany kolektyw i nie powinno być źle. Mamy swój cel i zadanie. Wszystko zweryfikuje boisko. 


— Od początku swojej kariery jesteś związany z tylko jednym klubem, Barkasem. Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?

— Miałem 8 lat, gdy trafiłem do klubu. Moim pierwszym trenerem był mój tata Zbigniew. W wieku lat 16 zadebiutowałem w pierwszym zespole u trenera Janusza Buczkowskiego. Później moimi szkoleniowcami byli: Paweł Karpowicz, Szymon Szałachowski, Krzysztof Machiński, a obecnie Adam Fedoruk. Jeśli chodzi o tego ostatniego, to jest z nami od niedawna, ale widać, że to szkoleniowcem "twardej ręki".
JK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama