Reklama

"Kasowanie" EKM może być niebezpieczne dla osób starszych

15/02/2012 11:48

Podczas wczorajszej (14.02) sesji Rady Miejskiej, radny Sojuszu Lewicy Demokratycznej Janusz Nowak odczytał list Sławomira Kuli, byłego radnego w sprawie zmuszania do "kasowania" Elbląskiej Karty Miejskiej przez osoby uprawnione do jazdy komunikacją miejską za darmo. Poniżej prezentujemy list

Wysoka Rado, Panie Przewodniczący
!06.02.2012 w elbląskich portalach internetowych ukazał się wywiad z Referentem ds. marketingu ZKM, Panem Michałem Góreckim. Wywiad dotyczył zasad funkcjonowania EKM i obowiązujących z nią przepisów. W wywiadzie czytamy:
 „Pasażerowie korzystający z biletów okresowych (dekadowych, miesięcznych, 30 dniowych i semestralnych), a także z imiennych EKM z zapisanymi uprawnieniami do przejazdów bezpłatnych, zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami, mają obowiązek rejestrowania każdego przejazdu poprzez przyłożenie swojej EKM do kasownika po wejściu do pojazdu.

Nie jest konieczne, aby ta grupa pasażerów przykładała karty również przy wysiadaniu. Kasowniki obsługujące EKM, w zdecydowanej większości pojazdów są umieszczone bezpośrednio przy drzwiach wejściowych, a więc pasażer wsiadający lub wysiadający z pojazdu ma je w zasięgu ręki. Pojedyncza rejestracja karty nie jest operacją skomplikowaną i trwa jedną sekundę”
. Nic bardziej mylnego, pomysłodawcy przepisów nie mając pojęcia o funkcjonowaniu w środowisku ludzi niepełnosprawnych, starszych i zniedołężniałych z za biurka wymyślają przepisy komplikujące życie tym osobom, a nawet zagrażające ich zdrowiu i życiu.


Większość z Państwa Radnych zna mnie z imienia i nazwiska wie jaki wykonuję zawód. W okresie ostatnich 3 miesięcy miałem kontakt z pacjentami, którzy na skutek zmuszania ich do „kasowania” EKM pomimo uprawnień do darmowych przejazdów doznały znacznego uszczerbku na zdrowiu. 65-letnia niepełnosprawna kobieta „kasując” EKM w wyniku przyhamowania autobusu przewróciła się doznając złamania kręgosłupa na wysokości kręgu L3 z jego rozkawałkowaniem, aktualnie przebywa w dddziale neurochirurgii (68 dzień) po dwukrotnej operacji stabilizacji kręgosłupa. Nie ma żadnej gwarancji czy kiedykolwiek będzie chodzić. Drugi przypadek to 67-kobieta, która w wyniku upadku w trakcie kasowania doznała złamania szyjki kości udowej.


Przypadki te są wyrazem braku wyobraźni pomysłodawców obowiązującego przepisu. Zgadzam się z Panem Michałem Góreckim, że „Pojedyncza rejestracja karty nie jest operacją skomplikowaną i trwa jedną sekundę” , ale w wypadku osób starszych, niedołężnych, niepełnosprawnych ta sekunda wystarczy aby doszło do nieszczęścia. Trzeba wiedzieć, że na przystanku wsiada nie jeden pasażer i karta jest „kasowana” w kolejności wsiadania w tym czasie autobus lub tramwaj jest już w trakcie ruchu.

Elbląg nie jest miastem z długimi arteriami komunikacyjnymi gwarantującymi płynną jazdę. Pojazdy bardzo często skręcają, hamują na skrzyżowaniach do tego trzeba dodać nagłe zdarzenia drogowe. Mając trochę wyobraźni łatwo przywołać sobie obraz starszej osoby z laską w jednej ręce i EKM w drugiej w jadącym autobusie. Jak określa to młodzież jest to „jazda po bandzie bez trzymanki”. Osoby te powinny po wejściu do pojazdu natychmiast zająć siedzące miejsce i nie można ich zmuszać do manewrów w jadącym pojeździe jak pełnosprawnych. A pomysłodawcom kochającym statystykę proponuję wziąć dwie kule łokciowe i w sekundę „skasować” EKM! Życzę powodzenia.

Z wyrazami szacunku
Sławomir Kula


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama