Reklama

Kasowniki w miejskich autobusach świecą na czerwono

20/01/2013 15:11

Marcowa zmiana opłat za przejazdy autobusami i tramwajami nie będzie się łączyła z wycofaniem z obiegu biletów papierowych. Elblążanie powoli zaczną się z nimi żegnać w drugiej połowie tego roku. 



Coraz częściej kasowniki w miejskich autobusach albo świecą na czerwono, informując tym samym o swojej awarii, albo znakują bilety w sposób prawie niewidoczny dla pasażera. Taki bilet wędruje nieraz z rąk do rąk, dopóki ktoś o lepszym wzroku nie dopatrzy się, że jednak "coś tam na nim widać".




— W ostatni piątek stanąłem przed dylematem: kasować bilet jeszcze raz, czy jednak nie? Na bilecie nie widziałem ani śladu tuszu, ale jakieś, niewidoczne dla mojego oka, wgłębienia w papierze mogły być. Stojąca obok pasażerka powiedziała, że też ma taki czysty na pierwszy rzut oka bilet, ale drugi raz go nie skasuje. Po prostu boi się, że gdyby wpadli kontrolerzy mogliby się dopatrzyć powtórnego jego wykorzystania... Uznałem, że ma rację i trzy kolejne przystanki przejechałem z duszą na ramieniu — opowiada Marcin Dobrosolski, tylko od czasu do czasu korzystający z komunikacji miejskiej.


Pan Marcin dodał jeszcze, że w następnym tygodniu na pewno kupi sobie Elbląską Kartę Miejską, żeby nigdy więcej nie narażać się na takie emocje. 

— Zwlekałem z tym, bo po mieście poruszam się raczej samochodem, ale dobrze jest mieć bilet w kieszeni, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się on przydać — podkreśla Marcin Dobrosolski. 


Pan Marcin podejrzewa, że przewoźnikom przestało już zależeć na konserwowaniu kasowników, bo papierowe bilety mają być przecież wycofane. 
— Może nawet stanie się to niedługo, bo przecież trzeba już drukować bilety z nową ceną. Może ZKM-owi już się to nie będzie opłacało? — zastanawia się pasażer.


Michał Górecki, specjalista ds. marketingu i komunikacji w ZKM zapewnia, że szwankujące kasowniki na pewno nie są sygnałem, że papierowe bilety będą niedługo wycofane. 
— To przypadek, że akurat ktoś trafia na niedziałający kasownik, albo taki, w którym kończy się tusz — nie ma wątpliwości Michał Górecki. — Sprawność kasowników jest na bieżąco przez nas kontrolowana. Za uszkodzone urządzenia przewoźnicy płacą kary.


Elblążanie rzeczywiście nie chcą się rozstawać z papierowymi biletami. Nawet podawanie konkretnego terminu ich wycofania z obiegu - najpierw miały one obowiązywać do końca 2011 roku, potem ten czas wydłużano kolejno o trzy i o sześć miesięcy - nie wywołało oblężenia punktów, w których można wyrobić Elbląską Kartę Miejską. 
Kiedy więc wydrukowana na każdym bilecie zapowiedź "niedługo zostanę skasowany..." będzie wcielona w życie?

— Na pewno nie równocześnie z wprowadzeniem nowych opłat za przejazdy — podkreśla Zbigniew Orzech, dyrektor ZKM. — To nie byłaby dobra pora na taką operację. Do końca pierwszego półrocza, bilet papierowy będzie funkcjonował tak, jak dotychczas.


Co nie oznacza, że w drugim półroczu będzie on skasowany.

— Dopóki pasażerowie będą narażeni na komunikacyjne niedogodności związane z drogowymi remontami w mieście, na pewno nie będziemy wprowadzali żadnych zmian — zapewnia Zbigniew Orzech. — Wycofywanie z obiegu biletu papierowego musi się odbyć w sposób ewolucyjny. Co zresztą już się dzieje.




Jeszcze kilka miesięcy temu zaledwie 30 proc. pasażerów posługiwało się Elbląską Kartą Miejską. Teraz te proporcje zbliżają się do magicznej granicy "pół na pół". Z miesiąca na miesiąc kart przybywa. Obecnie jest już ich wydanych prawie 32 tysiące. Większość z nich jest oczywiście w rękach seniorów, uprawnionych do bezpłatnych przejazdów i osób korzystających z biletów okresowych. 
Dyrektor ZKM zdradza, że od wakacji rozpocznie się swoiste wygaszanie sprzedaży papierowych biletów.

— Teraz można je dostać prawie w każdym kiosku i w wielu sklepach spożywczych. Od drugiego półrocza planujemy znaczne ograniczenie liczby miejsc - zaledwie do kilku - w których będzie można papierowy bilet kupić — zapowiada Zbigniew Orzech.

Dyrektor nie ukrywa, że w kolejny rok chciałby już wejść bez biletu papierowego.

— A jeżeli jeszcze z nim, to dostępnym tylko na Placu Dworcowym — podkreśla dyrektor. — Jeżeli zdecydujemy się na ostateczne pożegnanie z biletem papierowym to elblążanie będą o tym powiadomieni co najmniej z trzymiesięcznym wyprzedzeniem.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama