Reklama

Kiedyś centrum wydarzeń. Dzisiaj niewielu o tym pamięta

12/10/2011 13:41


Po ponad 30 latach udział Elbląga w wydarzeniach sierpnia 1980 roku zostanie upamiętniony? Z taką propozycją wystąpiła radna Maria Kosecka. Według niej na budynku przy ul. 1 Maja, który był pierwszą siedzibą elbląskiej "Solidarności", powinna pojawić się tablica pamiątkowa.

Sierpień 1980 roku przeszedł do historii z powodu strajków robotniczych, które zakończyły się powstaniem Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność. Protesty rozpoczęły się 14 sierpnia w Stoczni Gdańskiej im. Lenina i w krótkim czasie ogarnęły całe wybrzeże.

21 sierpnia do strajku przyłączyły się zakłady z Elbląga, a w mieście powstał Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, zalążek lokalnego ruchu solidarnościowego. Swoją siedzibę miał w budynku przy ul. 1 Maja, w którym obecnie mieści się księgarnia. 

— Wtedy było to centrum wydarzeń — wspomina Tadeusz Chmielewski, jeden z liderów NSZZ "Solidarność". — Tu działo się wszystko i jeszcze więcej. Ta siedziba "Solidarności" przetrwała do stanu wojennego. Jestem jak najbardziej za tym, aby to miejsce i tamte wydarzenia zostały upamiętnione. To szczególnie ważne dla Elbląga, który przecież był pierwszym województwem, który aktywnie włączył się w to co działo się na Wybrzeżu.


Wniosek w sprawie umieszczenia tablicy pamiątkowej na ulicy 1 Maja, elbląska radna, skierowała do władz miasta we wrześniu. 

— Tablica miałaby upamiętnić działalności Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z sierpnia 1980 roku — mówi radna Maria Kosecka. — Z tego rozdziału swojej historii powojenne społeczeństwo Elbląga może być dumne, dlatego tę historię trzeba znać i przekazywać kolejnym pokoleniom. Niestety, wydaje się, że zamiast tę prawdę kultywować pozwalamy o niej zapominać.


Te argumenty najwyraźniej przemówiły do władz miasta. Propozycja ta jest godna poparcia, twierdzi wiceprezydent Tomasz Lewandowski, w odpowiedzi na interpelację Koseckiej.


— W 1980 roku Elbląg był jednym z wiodących miast protestu robotniczego i dlatego pamięć o tych wydarzeniach winna znaleźć należne miejsce w przestrzeni miejskiej — dodaje Lewandowski. — Należałoby doprecyzować kwestię: gdzie miałaby być zamieszczona tablica, kto wykona projekt oraz sfinansuje to przedsięwzięcie. 


Jak przypomina wiceprezydent wskazana nieruchomość stanowi wspólnotę mieszkaniową, więc dodatkowo potrzebna byłaby zgoda jej i konserwatora zabytków. Władze Elbląga chciałyby również włączyć w inicjatywę środowiska pracownicze i związki zawodowe, w tym oczywiście NSZZ "Solidarność".
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama