Reklama

Kiepski początek sezonu turystycznego w Elblągu

04/06/2010 11:11

— Niestety, początek sezonu był dla nas nie najlepszy — przyznaje Stanisław Bieliński, dyrektor Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej. Nie sprzyja nam nie tylko pogoda, ale i wywołana powodzią, przygnębiająca atmosfera w kraju. — Jesteśmy załamani, tym, co siedziało w maju — powiedział nam Zygmunt Widomski, właściciel wypożyczalni kajaków, rowerów i łodzi.

Na pokładach kursujących po Kanale Elbląskim statków, z roku na rok jest też mniej turystów niemieckich.


— Teraz stanowią oni ok. 20 proc. ogółu pasażerów — szacuje dyrektor. — A bywały czasy, że to właśnie im sprzedawaliśmy połowę biletów.
Ceny biletów nie zmieniły się. Przykładowo, za prawie pięciogodzinną wycieczkę z Elbląga do Buczyńca trzeba zapłacić 75 zł, a za jedenastogodzinną podróż z Elbląga do Ostródy - 90 zł. Dla dzieci do lat 4 biletów kupować nie trzeba.


— Od tego roku, bilety ulgowe sprzedajemy młodym ludziom do lat 18 i osobom starszym po sześćdziesiątce — informuje Stanisław Bieliński.


W ubiegłym roku, kursujące po Kanale Elbląskim statki przewiozły 47 tysięcy pasażerów.
— Dla porównania: w rekordowym 2005 r. odnotowaliśmy 50,7 tysięcy pasażerów — przypomina dyrektor.
 Dyrektor już dzisiaj zapowiada, że od przyszłego roku ceny biletów będą uzależnione od terminu wycieczki.

— Zakładamy, że do połowy czerwca i w dni powszednie bilety będą tańsze — zdradza Stanisław Bieliński. — Drożej będzie w weekendy i podczas wakacji. Pomyślimy też o wprowadzeniu biletu rodzinnego.



Zdecydowanie mniej turystów odwiedziło także w tym sezonie elbląski Camping. 
— W porównaniu z majem ubiegłego roku, mamy mniej więcej o połowę mniej turystów — powiedział nam pracownik Campingu.
— Nie zauważyłam mniejszej liczby turystów — ocenia z kolei Marzena Maj z Informacji Turystycznej.
Jak na razie odbierała dużą ilość telefonów od osób z całej Polski, które pytały, jak w naszym rejonie wyglądała sytuacja powodziowa. Jest więc szansa, że, kolejne miesiące będą lepsze i nie pokrzyżują turystom wakacyjnych planów. 


Powody do narzekań mogą mieć elbląscy restauratorzy, którzy już w maju planowali rozstawić ogródki piwne. 
— Klientów siedzących na dworze nie było zbyt wielu, bywały dni, że szkoda było naszego zachodu przy rozstawianiu stolików, pozostaje nadzieja, że będzie lepsza pogoda — powiedział nam jeden z właścicieli pubu.
Widok kajakarza pływającego po rzece Elbląg należy do rzadkości.

— Jesteśmy załamani, tym, co siedziało w maju — powiedział nam Zygmunt Widomski, właściciel wypożyczalni kajaków, rowerów i łodzi. — Dopiero w ostatni weekend maja mieliśmy więcej klientów, bo pogoda wcześniej, niestety, nie dopisywała. 
Jednak Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze na brak pracy nie narzeka. — Największe zapotrzebowanie na przewodników było podczas długiego majowego weekendu — mówi Marian Tomaszewski, prezes elbląskiego oddziału PTTK. — Maj pod tym względem był zdecydowanie lepszy, od ubiegłorocznego, podobnie jak początek czerwca.

sw,gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama