Reklama

Kobiety w wyborach: "na tzw. prowincji jest dużo fajnych babek"

07/12/2010 20:05

Możemy sobie pogratulować — podsumowały krótko swój udział w tegorocznych wyborach samorządowych elblążanki, które spotkały się z dziennikarzami w redakcji "Dziennika Elbląskiego".

We wtorkowym (07.12) spotkaniu w redakcji "Dziennika Elbląskiego" wzięły udział kobiety, które w wyborach samorządowych startowały z list: Platformy Obywatelskiej (Małgorzata Adamowicz, Elżbieta Gelert, Elżbieta Straszkiewicz) oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej (Jadwiga Król i Danuta Tchorowska).

Zdecydowanie największy sukces odniosła doświadczona politycznie Elżbieta Gelert, dyrektorka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu, która w wyborach do Rady Miejskiej zdobyła największą ilość głosów spośród wszystkich kandydatów na radnych. Platforma Obywatelska na pewno nie żałuje, że wystawiła kobietę na pierwszym miejscu listy wyborczej.

— Jestem zadowolona zarówno ze swojego wyniku jak i z wyniku dla mojej partii. Mogę powiedzieć, że na pewno jest to zasługa kobiet, które znalazły się na liście — mówi zainteresowana. 



Po raz pierwszy w wyborach samorządowych wystartowały: Małgorzata Adamowicz i Elżbieta Straszkiewicz, obie z list Platformy Obywatelskiej. I mimo, że nie dostały się do Rady Miejskiej, to nie żałują tego, że zdecydowały się na taki krok. 

— Dla mnie było to kolejne ciekawe i życiowe doświadczenie — mówi Elżbieta Straszkiewicz, która na start w wyborach zdecydowała się za namową koleżanek ze stowarzyszenia "Kongres Kobiet". 




— Na tzw. prowincji jest dużo fajnych babek, ale one są trochę z tyłu. My chcemy im pomóc uwierzyć w siebie. Chcemy, żeby poczuły, że są silne i mogą na równi z mężczyznami uczestniczyć w życiu społecznym i politycznym — mówi Jadwiga Król, liderka "Kongresu Kobiet" z Elbląga.



Aktywizacja kobiet i zachęcanie ich do wyjścia z domu, do włączania się w życie polityczne i społeczne to jedno z zadań tego stowarzyszenia zabiegającego o równość płci na listach wyborczych. 
Obywatelski projekt ustawy o parytetach, przygotowany przez Kongres Kobiet, został wniesiony do Sejmu 21 grudnia 2009 r. Zebrano pod nim 156 tys. podpisów.

Pierwsze czytanie odbyło się 18 lutego 2010 r. Na początku grudnia 2010 roku tzw. ustawa parytetowa została przyjęta po poprawkach sejmowych zmieniających 50 proc. parytet na 35 procentową kwotę.

Teraz Senat ma miesiąc na rozpatrzenie ustawy i ewentualne wniesienie poprawek. Uczestniczki spotkania uznały to za sukces odniesiony przez stowarzyszenie po roku od rozpoczęcia akcji zbierania podpisów pod projektem ustawy.

— Kwoty to nie jest szczyt szczęścia, ale od czegoś trzeba zacząć — podkreślały zgodnie. 



Przedstawicielki Kongresu Kobiet zapowiadają dalszą walkę o realizację kobiecych postulatów oraz o poprawę pozycji kobiet w społeczeństwie. Przy okazji podkreślają również, że nie chodzi im o wyeliminowanie mężczyzn z życia politycznego. 

— Chodzi o równość, nie o eliminacje — zapewniła Danuta Tchorowska. 



MH

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama