Reklama

Kolej nadzalewowa rusza, chociaż nie mogą się dogadać

08/07/2011 18:07

Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. To powiedzenie sprawdza się w przypadku kolei nadzalewowej. Utęskniona przez elblążan kolejka rusza po raz pierwszy w tym sezonie. Rusza, ale bałagan przy tym taki, że sami organizatorzy nie wiedzą, jak pojedzie za tydzień. A co tu dopiero mówić o elblążanach i potencjalnych turystach.

Organizatorów kolei nadzalewowej jest kilkunastu, w tym samorządy i firmy prywatne. Od ubiegłego sezonu wszyscy deklarowali, że kolej ruszy. Na zorganizowanie wszystkiego mieli cały rok. Tymczasem do pokonania mają jeszcze kilka przeszkód. Po pierwsze muszą (a raczej chcą) skoordynować pociąg ze statkiem. Po drugie muszą zapełnić lukę w budżecie po tym, jak kilka samorządów wycofało się z udziału w uruchomieniu kolei nadzalewowej. A wycofali się m.in. elbląskie Starostwo Powiatowe i Krynica Morska - nazywana wisienką na torcie kolei nadzalewowej.

W piątek (8.07) przed pierwszym kursem organizatorzy kolei nadzalewowej spotkali się, by dogadać szczegóły. Bez skutku. Sprawę dogadania się przełożyli więc na poniedziałek.
— Chcemy skomunikować pociągi ze statkiem. Musimy wszystko jeszcze raz szybko przeliczyć. Myślę, że we wtorek, w środę wszystko będzie jasne — zapewnia Paweł Pleśniar z firmy Arriva PCC.
Kolejka nadzalewowa wyruszy z Elbląga, prawdopodobnie z peronu I (w piątek po południu organizatorzy nie mieli jeszcze pewnej informacji). Pociąg zatrzymuje się kolejno na stacjach: Elbląg - Elbląg Zdrój - Rubno Wielkie - Jagodna - Kamienica Elbląska - Nadbrzeże - Suchacz Zamek - Kadyny - Tolkmicko - Święty Kamień - Frombork - Stępień - Braniewo Brama - Braniewo.

Karolina Śluz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama