Reklama

Koncert "Czesław Śpiewa - Antydepresant". Zobacz jak było!

20/08/2010 11:16

Wczoraj (19 sierpnia) elblążanie mogli posłuchać koncertu "Czesław Śpiewa - Antydepresant". Publiczność nagrodziła artystę owacją na stojąco. -Piękny koncert, cudowny wieczór, bardzo się cieszę — mówił zaraz po koncercie Czesław Mozil.




— Dobry wieczór, nazywam się Grażyna Torbicka — tradycyjnie powitał zgromadzoną na Podzamczu publiczność Artur Andrus. Już pierwsze żarty prowadzącego o służbie zdrowia i budowie autostrad wprawiły ludzi w dobry humor. Ale to pojawienie się na scenie Czesława Mozila wywołało burzę oklasków. Rok temu muzyk wystąpił na Deprecjacji, ale wykonał tylko kilka utworów. One wystarczyły, żeby elbląska publiczność oszalała. Dlatego czwartkowy wieczór był zarezerwowany tylko dla niego. Wspaniała atmosfera panowała już od pierwszej piosenki, "Efekt uboczny trzeźwości" przy akompaniamencie fortepianu skromnie śpiewała z Czesławem publiczność.
Przez dwie godziny zespół zachwycał charyzmą i entuzjazmem.

Dominowały utwory najbardziej popularne, czyli te z płyt Debiut oraz Pop. To, że teksty wykonywanych piosenek nie zawsze były wesołe, nie zepsuło świetnych humorów publiczności. Dbał o to lider grupy. Czesław rozbawiał anegdotami o historii zespołu, dystansem do samego siebie, zabawnymi komentarzami o sytuacji polskiej sceny muzycznej, a nawet przerysowaną choreografią. Ale wspaniała atmosfera nie była zasługą samego wokalisty. — Urzekł mnie nie tylko Czesław, ale też Karen i Hans. Wszystko było perfekcyjne: śpiew, taniec, humor— mówiła po koncercie pani Beata. 
Nie zawiodła też organizacja. — Podobała mi się dobra organizacja, świetne nagłośnienie. Podzamcze to naprawdę fajne miejsce na koncerty — komentowała zadowolona studentka, Monika.
Jak powiedział Artur Andrus, Deprecjacja to impreza towarzysko-artystyczno-turystyczna. Co roku w Elblągu pojawiają się osoby nie tylko z okolic miasta.
Publiczność nie pozwoliła zespołowi szybko opuścić sceny, wywołały to brawa na stojąco i niesamowity entuzjazm. Na zakończenie Artur Andrus wręczył Czesławowi Mozilowi statuetkę Antydepresanta Roku, a był nią kij z czerwoną kokardą o długości 1,8 m. Tyle mierzy depresja w Raczkach. Pamiętajmy groźby prowadzącego, kto nie pojawił się na kolejnym, piątkowym koncercie, tego córka zostanie żoną członka PZPR.

Aleksandra Witkowska

[gallery=4]4809[/gallery]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=dxA-C5Ny-WM[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama