Wczoraj (19 sierpnia) elblążanie mogli posłuchać koncertu "Czesław Śpiewa - Antydepresant". Publiczność nagrodziła artystę owacją na stojąco. -Piękny koncert, cudowny wieczór, bardzo się cieszę — mówił zaraz po koncercie Czesław Mozil.
— Dobry wieczór, nazywam się Grażyna Torbicka — tradycyjnie powitał zgromadzoną na Podzamczu publiczność Artur Andrus. Już pierwsze żarty prowadzącego o służbie zdrowia i budowie autostrad wprawiły ludzi w dobry humor. Ale to pojawienie się na scenie Czesława Mozila wywołało burzę oklasków. Rok temu muzyk wystąpił na Deprecjacji, ale wykonał tylko kilka utworów. One wystarczyły, żeby elbląska publiczność oszalała. Dlatego czwartkowy wieczór był zarezerwowany tylko dla niego. Wspaniała atmosfera panowała już od pierwszej piosenki, "Efekt uboczny trzeźwości" przy akompaniamencie fortepianu skromnie śpiewała z Czesławem publiczność. Przez dwie godziny zespół zachwycał charyzmą i entuzjazmem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!