— Chcieliśmy, aby mieszkańcy i turyści mogli nie tylko oglądać wagon, ale żeby była to żywa atrakcja — mówi Anna Tworus, dyrektor Ratusza Staromiejskiego. — Dlatego do współpracy zaprosiliśmy właściciela restauracji Wulkan, mieszczącej się w pobliżu ustawionego wagonu. Tylko ona zgodnie z wymogami prawnymi mogła zaopiekować się tym tramwajem — wyjaśnia.
Szefa Wulkanu nie trzeba było namawiać do przypilnowania N5.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!