"Kręci się gdzieś po dzielnicy" - usłyszeli policjanci, kiedy przyjechali do domu po 14-letniego Andrzeja S., podejrzanego o włamanie do pawilonu handlowego.
Andrzej S. nie uniknął zatrzymani. Policjanci, którzy złożyli wizytę w domu 14-latka, przejechali okoliczne ulice i natknęli się na 14-latka siedzącego wraz z kolegami na przystanku tramwajowym.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!